- Brakuje ludzi. Zatrudniamy prawdopodobnie tylko 75-80 proc. tyle ludzi ile nam potrzeba – powiedział Richard Vap, właściciel firmy South Valley Drywall z Littleton w stanie Kolorado.

Opinię przedsiębiorcy potwierdza także branżowe stowarzyszenie National Association of Home Builders. Wyjaśnia, że obecne problemy są pokłosiem załamania rynku nieruchomości na początku ostatniego kryzysu. Wówczas wielu budowlańców musiało zmienić zawód, a teraz niechętnie myślą o powrocie.
W 2006 roku, kiedy rynek nieruchomości osiągnął szczyt, w budownictwie mieszkaniowym pracowało 3,4 mln ludzi. W 2011 roku ich liczba spadła do ok. 2 mln. W kwietniu pracowało w nim ok. 2,1 mln ludzi. Zatrudnienie musiałoby wzrosnąć o 24 proc. do 2,6 mln, aby osiągnąć poziom z 2002 roku, „ostatniego w którym było normalnie”, powiedział David Crowe, główny ekonomista National Association of Home Builders.