Sesja na giełdach w USA przyniosła spadek cen większość akcji. Skala przeceny nie była jednak duża i można oczekiwać dalszej korekty po trwającej już dwa miesiące zwyżce indeksów. Do sprzedaży akcji skłania zbliżający się długi weekend oraz raport OECD, prognozujący spadek amerykańskiego PKB o 0,1 proc. w pierwszej połowie przyszłego roku.
Do zakupów nakłaniała graczy Abby Cohen z Goldman Sachs. Guru amerykańskich giełd nadal z optymizmem patrzy na perspektywy rynku wierząc, że przed końcem czerwca 2002 wyniki spółek osiągną dno. W środę głusi na wołania pani analityk pozostali szczególnie udziałowcy spółek high-tech, które przewodziły przecenie.
Kolejne wieloletnie dno pogłębił kurs Enrona. Największy handlarz energią, który zmaga się z problemami finansowymi, zwiększył prognozę strat w najbliższych kwartałach. Mocno traciły także wyceny spółek lotniczych, mimo że Goldman Sachs dostrzega przed nimi 25-proc. potencjał wzrostu.
Na słabym rynku dzielnie spisywały się papiery banków, którym sprzyjają niskie stopy procentowe. Jeszcze lepsze okazały się inwestycje w spółki paliwowe. Kursy akcji ExxonMobil i ChevronTexaco rosły razem z ceną baryłki ropy naftowej na giełdach w Londynie i Nowym Jorku.
Przemek Barankiewicz, [email protected]