NOWY JORK (Reuters) - Poniedziałkowe sesje w USA zakończyły się zwyżkami, ponieważ rynek ma nadzieję, że plan administracji prezydenta Busha, który kosztem 600 miliardów dolarów ma pobudzić gospodarkę, przyspieszy wzrost gospodarczy i po trzech latach spadków przywróci zwyżki na giełdzie.
Prezydent George W. Bush ma dzisiaj ogłosić szczegóły tego planu. Obejmuje on między innymi zniesienie podatku od dywidendy, przyspieszenie obniżenia podatku dochodowego oraz pozwolenie spółkom na odpisywanie sobie większej liczby inwestycji.
"To bardzo konstruktywne sygnały (...), które powinny pobudzić wzrost i, co jeszcze ważniejsze, inwestycje kapitałowe" - powiedział Michael Vogelzang, prezes spółki Boston Advisors.
Zwyżkę odnotowały lokalne spółki telekomunikacyjne, takie jak Verizon Communications, ponieważ według źródeł branżowych amerykańskie władze antymonopolowe mogą znieść zasadę, która nakazuje spółkom telekomunikacyjnym dzielić się swoją siecią z konkurentami.
W poniedziałek Biały Dom podał, że plan mający ożywić amerykańską gospodarkę powinien przynieść prawie 100 milionom podatników oszczędności na poziomie średnio 1.083 dolarów.
Bush ma oficjalnie ogłosić szczegóły tego planu w Klubie Ekonomicznym w Chicago. Demokraci uznali jego plan za fiskalną nieodpowiedzialność.
Przedstawiciele administracji Busha uważają, że zniesienie podatku od dywidendy, które w ciągu 10 lat będzie kosztowało budżet aż 300 miliardów dolarów, może przyczynić się do wzrostu cen akcji o 10 procent.
W oczekiwaniu na przemówienie Busha wzrosły akcje spółek, które regularnie płacą dywidendę. Kurs banku J.P. Morgan Chase wzrósł o osiem procent.
Indeks Dow Jones wzrósł o 2,0 procent do 8.773,57 punktu, zaś Nasdaq Composite zyskał 2,47 procent i zamknął się na poziomie 1.421,32 punktu.
((Tłumaczył: Tomasz Krzyżanowski; Redagował: Adrian Krajewski; Reuters Messaging: [email protected]; Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, [email protected]))