W USTRONIU POWSTAŁA NIEFORMALNA GRUPA HOTELI

Małgorzata Zdunek
opublikowano: 29-06-1999, 00:00

W USTRONIU POWSTAŁA NIEFORMALNA GRUPA HOTELI

Podbeskidzkie obiekty musiały nastawić się na obsługę klientów grupowych. Indywidualnych turystów odbierają im małe pensjonaty

Do niedawna większość obiektów hotelowych Podbeskidzia była własnością kopalni, hut i większych przedsiębiorstw z całej Polski. Obecnie znaczna ich część przeszła w ręce dzierżawców i osób prywatnych. Brakuje im wspólnego właściciela. Efekt: w ostatnich latach hotele cieszą się mniejszym zainteresowaniem klientów indywidualnych, którzy wybierają pensjonaty rodzinne.

Pierwsze obiekty hotelowe w Ustroniu-Zawodziu powstały na początku lat 70. z inicjatywy gen. Ziętka, ówczesnego wojewody katowickiego. Był to kompleks 18 hoteli, zwanych od ich specyficznego kształtu piramidami. Każdy obiekt przydzielono innemu zjednoczeniu przemysłu z całej Polski. Po ukończeniu budowy kolejnych piramid, zjednoczenia przekazywały je wraz z prawami własności poszczególnym zakładom ze swoich branży, z przeznaczeniem na domy wczasowe. Dziś podbeskidzkie piramidy to 2050 miejsc hotelowych: cztery obiekty mają trzy gwiazdki, pięć — dwie gwiazdki, reszta jest poza klasyfikacją. Inwestor, który chciałby zainwestować dziś w ten kompleks, natrafiłby na poważny problem — rozdrobnienie ich własności.

Pomieszanie właścicieli

Po 1989 roku wiele przedsiębiorstw, na skutek procesów prywatyzacyjnych lub wejścia w skład spółek czy holdingów węglowych, zaczęło pozbywać się obiektów wypoczynkowych. Niektóre firmy zdecydowały się na ich sprzedaż, inne oddawały je w ajencję lub w dzierżawę okresową. Do dzisiaj większość hoteli piramid jest własnością prywatną, są dzierżawione lub prowadzone przez spółki zależne od właściciela obiektu. Niemal każdy obiekt posiada inną sytuację prawną. Hotel Daniel jest spółką zależną od właściciela, którym są Zakłady Tworzyw Sztucznych Żory. Hotel Muflon, którego poprzednim właścicielem był Stomil Dębica, jest własnością prywatną fundacji, która wydzierżawiła go spółce Muflon. Hotel Narcyz również posiada status spółki, której większość udziałów posiadają związki zawodowe KWK Moszczenica z Jastrzębia. Spółka cywilna objęła w 10-letnią dzierżawę Dom Wczasowy Rosomak, który jest własnością Zakładów Papierniczych Kalety, natomiast Hotel Sokół prowadzi spółka, a właścicielem pozostaje nadal KWK Zofiówka. Część hoteli piramid, np. Tulipan, Magnolia i Maciejka, została wykupiona przez osoby prywatne. Jedną z piramid zajmuje szpital-sanatorium Repty, będący filią szpitala w Tarnowskich Górach. Istnieją również sanatoria zakładowe, np. Elektron, należący do Beskidzkiej Energetyki oraz Sanatorium Róża i Sanatorium Złocień.

Podbeskidzka Piramida

— Prowadzenie hotelu, który był własnością przedsiębiorstwa, pozwalało inwestować w jego infrastrukturę. Obecnie, jako dzierżawcy, mamy znacznie ograniczoną możliwość przeprowadzania poważniejszych remontów, które podniosłyby jego standard — skarży się Ryszarda Ewa Szwec, dyrektor hotelu Narcyz.

Właściciele i dzierżawcy pięciu piramid o zbliżonym standardzie: hotelu Daniel, Muflon, Narcyz, Rosomak i Sokół, zdecydowali się na zawiązanie nieformalnej grupy hoteli Piramida i skoncentrowali się na obsłudze hotelowo-gastronomicznej klientów grupowych.

Tę formę współpracy wymusiła sytuacja ekonomiczna naszych hoteli. Łatwiej nam zdobywać klientów grupowych. Praktycznie nie można liczyć już na klientów indywidualnych z powodu zwiększenia się liczby wyjazdów za granicę. Jako grupa specjalizujemy się więc w prowadzeniu konferencji, których mój hotel organizuje 140-180 w roku — zapewnia Ryszarda Ewa Szwec.

Zdaniem właścicieli, próg zyskowności to 50 proc. obłożenia miejsc hotelowych. Jednak z powodu cen za usługę, których wysokość nie zmienia się od dwóch lat, spada rentowność wielu obiektów.

— Piramidy budowano według starej technologii, nie licząc się z kosztami. Teraz my odczuwamy skutki tych nieekonomicznych inwestycji. Poza tym nie wolno nam, oprócz doraźnych poprawek, inwestować funduszy w modernizację obiektów. Zamierzam natomiast rozesłać oferty do firm, które mogłyby wykupić część udziałów w spółce i wejść do niej z kapitałem inwestycyjnym — zapowiada Jerzy Kosiński, dyrektor hotelu Muflon.

Grupa Piramida nie planuje rozbudowy składu, nie wyklucza jednak współpracy z pozostałymi hotelami i domami wczasowymi.

Nie należący do nieformalnej piątki hotel Jawor ma właściciela: jest nim Katowicki Holding Węglowy. Znajduje się w tej szczęśliwej sytuacji, że z wypracowanych środków udało się przeprowadzić generalny remont — wymieniono okna, ocieplono ściany, zmodernizowano instalację wodno-kanalizacyjną. W tej chwili trwają prace w poszczególnych pokojach. Jak deklaruje Jerzy Mozes, dyrektor z Katowickiego Holdingu Węglowego, ich obłożenie wynosi obecnie 46 proc. Dodaje, że tylko w 1997 roku obiekt przynosił straty. W pozostałe lata zarabiał na siebie.

— Od kilku lat obserwujemy spadek zainteresowania pobytem w hotelach klientów indywidualnych, dlatego korzystniejsze dla nas jest organizowanie szkoleń wyjazdowych lub przyjmowanie grup zorganizowanych. Mimo gorszej koniunktury, dążymy do utrzymania aktualnego obłożenia hotelu. Chcemy pozostać obiektem w pełni samowystarczalnym — twierdzi Jerzy Mozes.

Pensjonaty odbierają

Wzrasta natomiast liczebność rodzinnych pensjonatów, które przejęły klientów indywidualnych. Zdaniem ich właścicieli, wygrywają nie tylko cenami noclegów, ale i rodzinnym, kameralnym klimatem pensjonatów.

— Prowadzimy z mężem pensjonat od pięciu lat. Jesteśmy jego jedynymi pracownikami, tylko w sezonie letnim zatrudniamy czasowo pomoc kuchenną — informuje Karina Poloczek, właścicielka Pensjonatu Karina w Wiśle.

Jak tłumaczy, 100 procent gości pensjonatu stanowią klienci indywidualni, a większość z nich to stali klienci.

— Od początku działalności nie odczuwamy spadku zainteresowania naszą ofertą — podobnie jest w zaprzyjaźnionych pensjonatach w Wiśle i Ustroniu. W czasie sezonu letniego i zimowego, a zwłaszcza w czasie świąt Bożego Narodzenia i Wielkanocy, mamy komplet gości. Sytuacja ta pozwala nam przetrzymać okresy zmniejszonego zainteresowania naszą ofertą, w tzw. miesiącach przejściowych — wyjaśnia Karina Poloczek.

NIEZBĘDNY MAGNES: W Ustroniu potrzebna jest nowoczesna sala konferen-cyjna. Wspólnie z władzami miasta szukamy inwestora, który zdecydo-wałby się na budowę sali na 1000 miejsc. Dzięki niej moglibyśmy rozszerzyć naszą ofertę o organiza-cję dużych imprez masowych — twierdzi Ryszarda Ewa Szwec, dyrektor hotelu Narcyz. fot. A.Wawok

PIENIĄDZE, PIENIĄDZE: Hotele piramidy, budowane według starych technologii, wymagają wielu doraźnych remontów. Natomiast koszt remontu kapitalnego to około 3 mln złotych — szacuje Jerzy Kosiński, dyrektor hotelu Muflon. fot. Andrzej Wawok

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Zdunek

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Kariera / W USTRONIU POWSTAŁA NIEFORMALNA GRUPA HOTELI