Wakacje w stylu Jamesa Bonda

opublikowano: 28-03-2014, 21:33

Jesteś fanem Jamesa Bonda i chciałbyś przeżyć choćby namiastkę przygód jakie stały się udziałem słynnego agenta „007”? Nic prostszego. Wystarczy tylko zasobny portfel i możesz poczuć się jak w służbie „Jej Królewskiej Mości”.

Jak pisze na swojej stronie internetowej dziennik „London Evening Standard”, portal VeryFirstTo.com ujawnił właśnie szczegóły imprezy związanej z wydarzeniami jakie rozgrywały się w kilku filmach z najsłynniejszym agentem brytyjskiego wywiadu MI6.

Daniel Craig jako James Bond agent
Daniel Craig jako James Bond agent "007" w filmie "Skyfall" Źródło: Metro-Goldwyn-Mayer Pictures/Columbia Pictures/EON Productions/Picselect via Bloomberg
None
None

Dysponując wolnymi 490,1 tys. funtów możesz uczestniczyć w 21-dniowej wyprawie poprzez siedem krajów, w których kręcone były filmy z Jamesem Bondem.

Podróż - jak informuje „London Evening Standard” - rozpoczyna się w Londynie, w Hotelu Dorchester, miejscu w którym otwiera się ostatnia powieść o przygodach „007”, zatytułowana „Solo”, mająca swój debiut pod koniec września 2013 r. I zaczyna się od mocnego, kojarzonego z Bondem akcentu, czyli kilku łyków Martini z najwyższej półki. Oczywiście wstrząśniętego, nie zmieszanego. Kiedy już nieco zaszumi nam w głowie udamy się na przejażdżkę ulicami stolicy Wielkiej Brytanii w komfortowym Rolls-Royce. Czyżby, z uwagi na spożyte procenty, jedynie w charakterze pasażera?

To dopiero początek emocji, które jak w filmie będą narastać z każdą upływającą chwilą. Bierzemy głęboki oddech i wsiadając na pokład prywatnego odrzutowca robimy szybki przeskok nad kanałem La Manche (dla bondofilów to oczywiście English Channel) i przelatując nad niemal całą Francją udajemy się na Lazurowe Wybrzeże do Nicei. Stąd, „zwykłą” powietrzną taksówką w postaci helikoptera – co za banał - przeniesiemy się do Monako i limuzyną do jednego z najlepszych hoteli w tym Księstwie, słynnego Metropole.

Kolacja w dwugwiazdkowej (według Michelin) restauracji Joël Robuchon to tylko przygrywka do wizyty w Le Casino de Monte-Carlo z wstępem wyłącznie dla VIP-ów, który obejmuje dostęp do Salons Privés, gdzie można zagrać w Chemin de Fer, oryginalną wersję karcianego Baccarata.

Po odpoczynku czas na kolejne wrażenia – donosi „London Evening Standard”.
Aston Martinem, jednym z kultowych pojazdów jakim poruszał się „007” jedziemy do  Alpes Maritimes, gdzie będziemy mogli także zasiąść za kierownicą Ferrari uczestnicząc w pościgu na wzór tego z filmu „Golden Eye”.

Następnie czeka nas transfer powietrzny do Wenecji. Podziwiać ją będziemy m.in.  z pokładu zacumowanego na wodach laguny jachtu, jak w odcinku „Casino Royale”.

Kolej na Stambuł. W największym tureckim mieście na styku Europy i Azji będziemy mogli zakosztować luksusów w hotelu „Four Seasons” i wybrać się na spacer. Ale nie taki normalny, przyziemny. Takimi przecież James Bond  nie zawracał sobie głowy. Musimy spojrzeć w górę, a właściwie będziemy patrzeć w dół, bo wycieczka odbywać się będzie po dachach kramów na jednym ze stambulskich bazarów. Znamy to z ostatniego sfilmowanego Bonda, „Skyfall”, przypomina „London Evening Standard”.

Opuszczamy starą, dobra Europę i trafiamy na Daleki Wschód. Łodzią motorową dostaniemy się w Tajlandii do Pang  Nga Bay, gdzie czekać już będzie Sealion, prywatny 40-metrowo jacht zbudowany na wzrósł tradycyjnej łodzi z Hongkongu.

Potem na Koh Phing Kan, znanej też jako „Wyspa Jamesa Bonda” i rozsławionej w filmie „Człowiek ze złotym pistoletem” dostaniemy możliwość odegrania sceny pojedynku na plaży.

Po pobycie w Azji czekać nas będzie przelot aż na Jamajkę.Tam, w domu na osiedlu Golden Eye, należącym kiedyś do Iana Flaminga, który napisał 14 powieści o przygodach brytyjskiego agenta zamkniemy światowe tourne śladami Bonda zorganizowanego przez Select Collection, podsumowuje „London Evening Standard”.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Tadeusz Stasiuk

Polecane