Wakacje zamiast pracy? Zapomnij

opublikowano: 06-11-2018, 22:00

Nie oszukujmy się: w świecie botów i robotów nasze kariery będą wyglądały zupełnie inaczej. Czy jesteś gotowy na zmianę?

Lepiej już było. W książce „Cybernetyka” matematyk Norbert Wiener ostrzegał, że w „drugiej, cybernetycznej rewolucji przemysłowej” nadejdzie czas, gdy „przeciętny człowiek o średnich lub mniej niż średnich uzdolnieniach nie będzie miał do sprzedania niczego, co byłoby warte czyichkolwiek pieniędzy”. Słowa te zostały napisane dokładnie 70 lat temu i pewnie potrzeba kolejnych 20 lub 30, by się ziściły. Ale to, że się spełnią, jest więcej niż pewne. Według badaczy z Uniwersytetu Oksfordzkiego, 47 proc. obecnych miejsc pracy jest narażonych na komputeryzację. Analitycy OECD uważają natomiast, że roboty przejmą nawet 80 proc. stanowisk. Mniejsza o to, czyje szacunki okażą się bliższe prawdy — nie ulega wątpliwości, że coraz więcej zadań w fabrykach i biurach będą wykonywały maszyny.

Dziś to nie lekcje historii i polskiego mogą przyczynić się do
wzrostu wartości kapitału ludzkiego i zamożności społeczeństwa, ale uniwersalny
język angielski i informatyka — mówi dr Sergiusz Prokurat, autor książki „Praca
2.0”.
Zobacz więcej

NOWE KOMPETENCJE:

Dziś to nie lekcje historii i polskiego mogą przyczynić się do wzrostu wartości kapitału ludzkiego i zamożności społeczeństwa, ale uniwersalny język angielski i informatyka — mówi dr Sergiusz Prokurat, autor książki „Praca 2.0”. Fot. Marek Wiśniewski

— Sztuczna inteligencja skaże wielu ludzi na dożywotnie bezrobocie, niektórych wypchnie na wcześniejszą emeryturę, elastyczne jednostki zmienią zawód lub branżę. Niepewne swojej przyszłości są nie tylko osoby bez kwalifikacji, ale też wykonujące zawody kreatywne. Już dziś aplikacje piszą za dziennikarzy relacje z imprez sportowych i giełdowych sesji — mówi dr Sergiusz Prokurat, autor książki „Praca 2.0”, której anglojęzyczna wersja ukazała się za oceanem.

Horror bezczynności

Część futurologów wieszczy, że na rynku pozostanie intelektualna i menedżerska elita, wszyscy inni okażą się zbędni. Mimo to nikt nie pozostanie bez środków do życia. Społeczeństwo będzie na tyle bogate, by niepracującym zapewnić bezwarunkowy dochód podstawowy, który pozwoli na dostatnie i przyjemne życie. Czy to naprawdę optymistyczny scenariusz? Kurt Vonnegut w swojej powieści „Pianola” nazwał taki stan „drugim dzieciństwem” i przedstawił jako horror. W przypadku wielu osób kariera zawodowa jest tym, co nadaje sens życiu. Bezczynny człowiek popada w marazm. Nie wie, co zrobić z wolnym czasem — rozrywka i konsumpcja, jeśli nie przetyka się ich wysiłkiem i pracą, niechybnie zmienią się w przerażającą nudę.

— Takie rozważania podważają bezkrytyczną fascynację technologią. Wizją „końca pracy” przejmują się jednak głównie politycy i psycholodzy społeczni, a nie kasjer z hipermarketu. Widzi, jak strefa samoobsługowych kas powiększa się z każdym kwartałem, ale może woli się nie zastanawiać, kiedy zniknie również jego stanowisko — komentuje Sergiusz Prokurat.

Jednak nie warto chować się przed nowoczesnością — jeśli przygotujemy się na powodowane przez technologię zmiany, mogą one wyjść nam na dobre. Optymistą jest np. Bartłomiej Brach, antropolog organizacji i trener biznesu, który nie ma wątpliwości, że w wielu sektorach gospodarki zastąpią nas roboty. Ale zna sposób na przedłużenie swojej zawodowej użyteczności — trzeba zdobywać kompetencje jutra, zwłaszcza umiejętność oduczania się i uczenia na nowo. Zdaniem specjalisty, wieloletnie doświadczenie i doskonałe opanowanie zawodu niekoniecznie ludziom służą — czasem oznaczają intelektualne skostnienie, konserwatyzm i rutynę, których nie sposób pogodzić z rewolucją cyfrową.

— Umiejętność uczenia się jako tako opanowaliśmy. Gorzej jest z oduczaniem się, czyli porzucaniem wiedzy oraz metod myślenia i działania, które kiedyś potwierdzały naszą fachowość, a dziś pokazują, że zatrzymaliśmy się w rozwoju i jesteśmy zamknięci na to, co oferuje nam świat IT — tłumaczy Bartłomiej Brach.

Bezwarunkowy dochód podstawowy uważa on za współczesną wersję dominującego w czasach PRL porządku „czy się robi, czy się leży, dwa tysiące się należy”. Jest przekonany, że większość z nas nie chciałaby dostawać pieniędzy za darmo. Praca — argumentuje — nadaje ludzkiemu życiu sens i wartość, sprawia, że czujemy się potrzebni, pozwala nam uzewnętrznić swoją kreatywność i talenty. A bezczynność, jeśli cieszy, to tylko przez chwilę. Dlatego brak zajęć nam nie grozi — w miejsce tych, które zdominuje sztuczna inteligencja, pojawią się nowe.

— Praca przestanie być źródłem dochodu, a stanie się źródłem samorealizacji. Zawodowo będziemy zajmować się tym, co dziś jest naszym hobby, pasją lub wolontariatem. Tworzenie produktów i usług zostawimy maszynom, a sami skupimy się na budowaniu relacji i trosce o innych. Nie widzę powodów, by ktoś, kto opiekuje się sędziwą matką lub działa na rzecz społeczności lokalnej, nie dostawał za to godziwej pensji. Robotyzacja wymusi odpowiednie rozwiązania ekonomiczne i prawne — wskazuje Bartłomiej Brach.

Mądrość bez słów

Kompetencje jutra będą miały dużo wspólnego z inteligencją emocjonalną, empatią i komunikacją — przewiduje. Bliskie jest mu pojęcie „tacit knowledge”, które tłumaczy się jako wiedza milcząca, cicha lub ukryta — chodzi o coś, co trudno przekazać słowami. Spróbujmy komuś wytłumaczyć fenomen jam session: grupa jazzmanów nie gra konkretnego utworu, najwyżej nawiązuje do jakiegoś standardu, nikt nie ma przed sobą nut, każdy improwizuje — jak więc to możliwe, że całość brzmi tak wspaniale? Nawet muzycy nie umieją tego wyjaśnić.

— Tę wiedzę przekazuje się tylko przez żywy kontakt człowieka z człowiekiem. Maszyny, choć coraz inteligentniejsze, nigdy się tego nie nauczą. Ludzie — owszem. Jesteśmy obdarzeni intuicją, wrażliwością i wyobraźnią. To nasza przewaga konkurencyjna w świecie robotów i automatyzacji. A zarazem drzwi do zawodów, których jeszcze nie ma — mówi Bartłomiej Brach. Jeśli nawet taki świat jest fantazją, wkrótce możemy się w nim obudzić.

Sprawdź program konferencji "Sztuczna inteligencja i robotyzacja w sektorze finansowym", 22-23 stycznia 2018 r., Warszawa >>

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mirosław Konkel

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Wyniki spółek / Wakacje zamiast pracy? Zapomnij