Walka o system dla ZUS-u wchodzi w decydującą fazę

opublikowano: 23-01-2018, 22:00

Zwycięska batalia w KIO umocniła Comarch na zdobytej pozycji. Jednak wtorkowy werdykt na pewno nie oznacza końca wojny o megakontrakt w ZUS.

We wtorek Krajowa Izba Odwoławcza (KIO) oddaliła odwołania od wyniku przetargu na utrzymanie Kompleksowego Systemu Informatycznego ZUS (KSI ZUS). Otwiera to Comarchowi drogę do podpisania wartej 242 mln zł umowy i przejęcia utrzymania największego krajowego systemu IT. Przypomnijmy, że oferta Asseco (za 374 mln zł) została oceniona na 78,83 pkt., niewiele gorzej niż znacznie tańsza oferta Comarchu, która uzyskała 82 pkt. Asseco i Comarch złożyły odwołania od wyników oceny ofert.

Blisko, coraz bliżej:  Comarch, któremu szefuje Janusz Filipiak stoi
przed szansą zdobycia historycznego zlecenia w segmencie publicznym. Asseco
Poland kierowane przez Adama Górala nadal ma jednak mozliwości, żeby
pokrzyżować szyki spółce z Krakowa.
Wyświetl galerię [1/2]

Blisko, coraz bliżej:  Comarch, któremu szefuje Janusz Filipiak stoi przed szansą zdobycia historycznego zlecenia w segmencie publicznym. Asseco Poland kierowane przez Adama Górala nadal ma jednak mozliwości, żeby pokrzyżować szyki spółce z Krakowa. Fot. Marek Wiśniewski

Krajobraz po bitwie

Postępowanie przed KIO nie kończy ścieżki odwoławczej. Asseco przysługuje skarga do sądu okręgowego na orzeczenie KIO.

— Wnosząc odwołanie, opieraliśmy się na naszym doświadczeniu oraz na wcześniejszych wyrokach Sądu Okręgowego w Warszawie, który orzekał między innymi w sprawie Elektronicznej Platformy Wymiany Danych. Ponieważ wyrok KIO jest sprzeczny z dotychczasową linią orzeczniczą Sądu Okręgowego, planujemy złożyć skargę do tego sądu, ale ostateczna decyzja zostanie podjęta dopiero po otrzymaniu pisemnego uzasadnienia — mówi Ewa Kryj, rzeczniczka Asseco Poland.

Jednak statystyki nie są łaskawe dla skarżących wyroki KIO. W 2016 r. na 44 skargi do sądu jedynie pięć zostało uwzględnionych. Odrzucono 20 skarg, oddalono 13, a w sześciu przypadkach sprawy umarzano. ZUS nie musi czekać na wyrok sądu i może podpisać umowę z Comarchem. Jeszcze nie wiadomo, czy zdecyduje się na taki ruch.

— ZUS będzie podejmował decyzję co do dalszego scenariusza działań po analizie pisemnego uzasadnienia wyroku KIO oraz analizie ryzyka procesowego wynikającego z ewentualnego złożenia skargi do sądu okręgowego — mówi Radosław Milczarski z biura prasowego ZUS. Gdyby ZUS chciał przyśpieszyć cały proces i nie czekać na wyrok sądu, Asseco ma w rękach jeszcze jeden oręż. Może skorzystaćz wniosku o zabezpieczenie postępowania skargowego i zażądać w nim, aby sąd zakazał podpisania umowy. Asseco już kiedyś użyło tej broni. W 2013 r., gdy przedstawiciele Comarchu po wygraniu przetargu na utrzymanie systemu OFSA w ARiMR udali się na podpisanie umowy, dopiero na miejscu dowiedzieli się, że… sąd tego zakazał. — Po dzisiejszym wyroku spodziewamy się, że umowa zostanie podpisana w lutym — mówi Paweł Prokop, wiceprezes Comarchu.

Drugi front

Nawet jeśli Asseco przegra potyczkę na argumenty prawne i dojdzie do podpisania umowy między ZUS i Comarchem, nie oznacza to końca wojny. W ciągu miesiąca od podpisania umowy Comarch jest zobowiązany złożyć pisemną koncepcję przejęcia utrzymania, która będzie podlegać uzgodnieniom z zamawiającym. Następnie przed nim roczny, bezpłatny okres przejściowy, w którym ma przejąć opiekę nad systemem, w czym obecny kontrahent ZUS i główny rywal na pewno mu nie pomoże. Jeśli w trakcie tego procesu krakowskiej firmie powinie się noga, umocni się pozycja Asseco. Jeżeli jednak Comarch z sukcesem przejmie utrzymanie KSI ZUS, nie tylko dowiedzie własnej wartości, ale też zwiększy swoje szanse na kolejne zlecenie — rozwój KSI, na który ZUS niedawno ogłosił przetarg.

Spece od KSI jak złoto

Asseco informowało wcześniej, że do usług utrzymania zatrudnia 250 osób, a kolejne 150 do rozwoju systemu. Pracownicy ci są średnio od 15 lat zatrudnieni przy KSI i zobligowani do pracy tylko dla jednego klienta — ZUS. Przedstawiciele Asseco odmawiali jednak odpowiedzi na pytanie, czy pracownicy z tej grupy związani są specjalnymi klauzulami, które utrudniałyby im przejście do nowego wykonawcy. Znawcy tematu twierdzą, że gdyby Comarchowi udało się przejąć specjalistów od KSI, znacznie zwiększyłoby to jego szanse na zdobycie kontraktu. Z informacji „PB” wynika, że w ostatnich miesiącach nie próżnował i podejmował próby pozyskania informatyków, którzy pracowali przy KSI.

— Z naszej strony mamy zmobilizowany zespół w pełni gotowy do startu realizacji umowy — mówi Paweł Prokop.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Grzegorz Suteniec

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Prawo / Walka o system dla ZUS-u wchodzi w decydującą fazę