Walka z kryzysem albo strefa euro

Adam Sofuł
opublikowano: 07-01-2009, 00:00

Głowa państwa na dobre zainteresowała się kryzysem — wczoraj odbyło się kolejne spotkanie z ekonomistami, prezydent Lech Kaczyński zapowiada zwołanie kolejnego "antykryzysowego" posiedzenia Rady Gabinetowej. Będą następne spotkania z ekonomistami. Jeśli kryzys zacznie się pogłębiać, może pod koniec kadencji prezydent dojdzie do wniosku, że przyda mu się solidne stałe zaplecze eksperckie w sprawach gospodarczych. Nawet globalny kryzys ma więc swoje dobre strony. Zwiększa zainteresowanie polityków ekonomią, skłania do spotkań z ekspertami. Sęk w tym, że nie zawsze owocnymi.

Po spotkaniu prezydenta z ekonomistami nie mogło zabraknąć wypowiedzi na temat wprowadzenia euro. Lech Kaczyński uznał podany przez rząd termin — 2012 za absolutnie niewykonalny. To prawda, że harmonogram jest, delikatnie mówiąc, bardzo napięty, a prezydent nie ma ustawowego obowiązku bycia optymistą. Jednak argumentacja była nieco zaskakująca. Prezydent uważa, że z wprowadzeniem euro trzeba czekać na lepsze czasy, co jako żywo przypomina tezę jego brata, że Polska najpierw powinna osiągnąć podobny poziom rozwoju co "stare" kraje UE. Nieco przypomina to filozofię wyznawaną przez niektórych rodziców, którzy zabraniają swoim dzieciom wejść do wody, dopóki te nie nauczą się pływać. Wejście do strefy euro jest też zdaniem prezydenta sprzeczne z działaniami antykryzysowymi: według niego jest więc alternatywa: albo walka z kryzysem, albo wejście do strefy euro. Wspólną walutę prezydent traktuje jak zło konieczne. Być moze na jednym z następnych spotkań z ekonomistami nadarzy się okazja do omówienia raportu NBP o wadach i zaletach wspólnej waluty, którego opracowanie jest na ukończeniu. Według słów wiceprezesa NBP Witolda Kozińskiego raport uznaje, że korzyści przewyższają ryzyko.

Prezydent Lech Kaczyński miał jednak sto procent racji w jednym swoim stwierdzeniu: że bardziej konkretny termin wejścia do strefy euro będzie można podać po 2010 roku. Niejasne jest jedynie to, czy w tym roku skończy się kryzys, czy jedynie prezydentura Lecha Kaczyńskiego.

Adam Sofuł

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Adam Sofuł

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu