Walki w parafinie

opublikowano: 07-04-2019, 22:00

Orlen Projekt zaczął budować dla Polwaksu instalację przemysłową za 160 mln zł. Teraz inwestycja stanęła pod znakiem zapytania, bo kontrahenci drą koty.

Dwa lata temu Polwax, największy europejski wytwórca parafiny przemysłowej, zawarł z firmą Orlen Projekt umowę na budowę instalacji tzw. odolejania rozpuszczalnikowego gaczy (projekt Future). Wkrótce potem rozpoczęły się prace.

— W marcu nowy zarząd zlecił niezależnej firmie audyt procesu inwestycyjnego. Okazało się, że opóźnienia w realizacji zadań objętych umową sięgają siedmiu miesięcy — mówi nam Leszek Stokłosa, prezes Polwaksu.

Podkreśla, że badanie obejmuje zarówno Polwax, jego poprzedni zarząd, jak i głównego wykonawcę, czyli Orlen Projekt oraz firmę Ichemad Profarb, czyli tzw. inżyniera kontraktu, który równocześnie pełni jednocześnie funkcję doradcy technicznego banku i zarządu inwestora. Pod koniec marca zleceniodawca otrzymał raport właśnie inżyniera kontraktu. 

To tylko zaogniło konflikt, który zaczął się już grudniu 2018 r. Chodzić miało o nieopłaceniekilku faktur. Szef Polwaksu tłumaczy, że nie mógł tego zrobić, bo aż do dziś nie otrzymał oryginałów najważniejszych dokumentów, w tym protokołów zaawansowania robót. Jego zdaniem nie ma więc żadnych zaległości wymagalnych płatności. Orlen Projekt dziwi się, bo wcześniejsza forma dokumentacji była akceptowana przez Polwax i na jej podstawie firma płaciła. Teraz jest inaczej, a dług przekracza już 9,5 mln zł.

— Poprzedni zarząd Polwaksu regulował wszystkie zobowiązania ze środków własnych. Teraz płatności dokonywane są w banku, a on udostępnia każdą kolejną transzę po zweryfikowaniu rachunków i faktycznego stanu zaawansowania budowy. Orlen Projekt nie dostarczył wszystkich dokumentów, nie było możliwości zapłaty — tłumaczy Leszek Stokłosa i dodaje, że od grudnia do marca jego firma zapłaciła wykonawcy za zrealizowane prace ponad 15,4 mln zł.

W lutym Orlen Projekt, zniecierpliwiony brakiem płatności, zażądał przedstawienia w ciągu 45 dni finansowego zabezpieczenia inwestycji. Chodziło o 103,8 mln zł z VAT. Pod koniec marca poinformował, że z powodu rosnących zaległości płatniczych odstępuje od umowy. Później, już po upływie terminu, w jakim chciał otrzymać zabezpieczenie, przedstawił kolejny taki dokument. Polwax nie uznał oświadczenia za skuteczne, bo — jego zdaniem — jest ono „pozbawione jakichkolwiek podstaw faktycznych i prawnych”. Sam jednak odstąpił od umowy z Orlenem Projekt — z przyczyn leżących tylko po stronie wykonawcy. Inwestycja stoi pod znakiem zapytania. Jak mówi Leszek Stokłosa, od kilku dni na placu budowy prowadzone są tylko prace zabezpieczające.

Zapewnia jednocześnie, że Polwax podejmie wszelkie działania, aby zakończyć inwestycję i uruchomić.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Bartłomiej Mayer

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy