Mimo delikatnych zniżek indeks S&P500 pozostaje w odległości nie więcej niż 1 proc. od historycznego szczytu sprzed dwóch miesięcy. Główny indeks traci 0,1 proc., Dow Jones utrzymuje się na ćwiercprocentowym minusie, a nieznacznie zyskuje jedynie technologiczny wskaźnik Nasdaq (+0,1 proc.). Z tegorocznego minimum o 5,2 proc. odbijają się notowania General Motors, po tym jak spółka opublikowała lepszy od oczekiwań raport za zakończony kwartał. Aż o 15,5 proc., tym razem z okolic dwuletniego dołka, zwyżkują notowania Sandiska. Także w tym przypadku przyczyną entuzjazmu inwestorów jest świetny raport kwartalny.
- S&P500 oraz Nasdaq są bardzo blisko historycznych szczytów i żeby mogły wyjść wyżej, potrzeba wzrostu przychodów spółek. Wyniki na poziomie zysków na akcję były przyzwoite, ale rynek nie zareagował przesadnym entuzjazmem, ponieważ oczekiwania były tylko nieznacznie skromniejsze – komentował w wypowiedzi dla Bloomberga Randy Frederick, dyrektor w banku Charles Schwab.
Dzisiaj raporty publikują aż 54 spośród spółek należących do indeksu S&P500. Po zamknięciu randlu inwestorzy poznają wyniki Amazona i Starbucksa. Analitycy spodziewają się, że w zakończonym kwartale spółki należące do wskaźnika zanotowały 5,3-procentowy spadek przychodów. W korekcie utrzymują się także wskaźniki ze Starego Kontynentu. Frankfurcki DAX spada o 0,4 proc., a paryski CAC40 traci mniej niż 0,1 proc. Warszawski WIG odbija się o 0,1 proc. z okolic zanotowanego dwa tygodnie temu półrocznego minimum. Opublikowane dzisiaj dane wskazały, że w ubiegłym tygodniu w amerykańskich urzędach pracy stawiło się najmniej nowych bezrobotnych od 40 lat. W skali roku było ich zaledwie 255 tys.
