Wall Street boi się przedłużenia wojny handlowej

Marek DruśMarek Druś
opublikowano: 2019-11-20 22:24

Dow Jones i S&P500 straciły po 0,4 proc. Nasdaq zakończył sesję spadkiem o 0,5 proc.

Na amerykańskich rynkach akcji dalszy ciąg przeceny. Powodem jest rosnąca niepewność dotycząca umowy handlowej USA i Chin. Początkowo nastroje psuły obawy spowodowane uchwaleniem przez amerykański Senat ustawy dotyczącej prodemokratycznych protestów w Hongkongu. Inwestorzy obawiali się negatywnej reakcji władz Chin. Ich niepokój wzmogły w połowie sesji doniesienia Reutersa sugerujące, że do podpisania częściowej umowy handlowej między USA i Chinami może nie dojść w tym roku z powodu rosnących rozbieżności negocjujących stron. Rynek miał tymczasem nadzieję, że stanie się to jeszcze przed wejściem w USA w połowie grudnia kolejnych ceł na import z Chin wartości prawie 160 mld USD. Publikacja „minutes” na dwie godziny przed końcem sesji, odebrana na rynku złota jako „jastrzębia”, nie zmieniła istotnie obrazu sesji.

fot. Bloomberg
fot. Bloomberg
None
None

Na zamknięciu spadało 7 z 11 głównych segmentów S&P500. Najmocniej rynek przecenił spółki materiałowe (-1,2 proc.), usług telekomunikacyjnych (-0,9 proc.) oraz IT i przemysłowych (po -0,8 proc.). Najlepiej na tle rynku wyglądały segmenty użyteczności publicznej (0,6 proc.) oraz  energii (1,0 proc.), któremu sprzyjał wyraźny wzrost ceny ropy po wiadomości o zapasach surowca w USA. Na zamknięciu taniało 66 proc.  spółek z S&P500. Największy spadek kursu, o prawie 16 proc., zaliczyła sieć odzieżowa Urban Outfitters, która rozczarowała rynek niższą niż oczekiwano sprzedażą kwartalną. Z 30 blue chipów ze średniej Dow Jones spadły kursy 21. Najmocniej taniały akcje Home Depot (-2,2 proc.), 3M Company (-1,7 proc.) oraz Pfizera (-1,6 proc.). Największe wzrosty kursów notowały akcje Chevrona (0,7 proc.), Johnson & Johnson (0,8 proc.) i Boeinga (1,1 proc.).