Wall Street chce iść w górę

WST
opublikowano: 2011-06-09 16:08

Czwartkowe notowania na amerykańskich giełdach ruszyły w zielonych kolorach. Po sześciu kolejnych spadkowych sesjach istnieje szansa, że gracze będą mieli dość zniżkowej tendencji i postanowią – w końcu skutecznie – odkupić przecenione ostatnio akcje. Tak długiej spadkowej serii nie notowano na amerykańskich giełdach od lutego 2009 r.

Jednak wzrostowa tendencja nie jest zbyt mocna. Po niespełna bowiem kwadransie od pierwszego dzwonka, część indeksów zeszła pod kreskę. Dotyczyło to przede wszystkim rynku technologicznego.

Dzisiaj na parkiet trafiły najnowsze dane makro. Te z rynku pracy znów rozczarowały. Liczba tzw. nowych bezrobotnych zamiast spaść, jak oczekiwali analitycy, zwiększyła się o 1 tys. Może to niewiele, ale potwierdza słabość tego segmentu.

Więcej optymizmu dał odczyt bilansu handlowego USA. W kwietniu deficyt zmniejszył się do 43,68 mld USD z 46,82 mld miesiąc wcześniej. W tym przypadku prognoza zakładała wzrost do 48,8 mld. Odnotowana wartość jest najniższa od grudnia. Cieszyć szczególnie może rekordowy poziom eksportu.

W kwietniu natomiast zapasy hurtowników zwiększyły się o 0,8 proc. m/m podczas gdy projekcje specjalistów zakładały wzrost o 1,0 proc.

Z grona notowanych spółek dzisiaj wzięciem cieszą się przedstawiciele sektora paliwowego. Powodem zainteresowania jest wzrost cen ropy.

W średniej Dow Jones zyskują na wartości m.in. Caterpillar i Boeing.

Sporą aprecjacją może pochwalić się Macy’s. Druga pod względem wielkości w USA sieć domów towarowych otrzymała od analityków Barclays podwyższoną do „przeważaj” ze „zgodnie z rynkiem” rekomendację dla swoich walorów.

Z kolei rekomendacja „kupuj” wydana przez analityków Deutsche Banku wspiera kwotowania giganta ubezpieczeniowego AIG.

Możesz zainteresować się również: