Ich potencjał był jednak ograniczony, na co wskazywały wahania indeksów. W połowie sesji wspięły się na dzienne szczyty, by w drugiej połowie systematycznie oddawać zyski. Dopiero w ostatniej godzinie obóz byków złapał drugi oddech.

Ostatecznie za finiszu notowań indeks blue chipów Dow Jones IA zyskiwał 0,28 proc. Wskaźnik szerokiego rynku S&P500 rósł o 0,57 proc. Z kolei technologiczny Nasdaq drożał o 0,48 proc.
Niepewność inwestorów wynikała m.in. z nadziei i obaw związanych z rozpoczętym szczytem grupy G20 w japońskiej Osace, podczas którego ma do dojść do poufnego spotkania prezydentów Stanów Zjednoczonych i Chin. Oczywiście chodzi o narastające napięcia w wojnie handlowej prowadzonej przez dwie największe światowe gospodarki.
Największym wsparciem dla indeksów były w piątek akcje instytucji finansowych, a zwłaszcza banków. To zasługa czwartkowej decyzji amerykańskich władz monetarnych o przyjęciu planów kapitałowych dla 16 banków w tym takich gigantów jak JPMorgan Chase, Bank of America czy Citigroup, związanych z wynikami stress testów.