Wtorkowa sesja rozpoczęła się wzrostem indeksów, jednak po około 90 minutach handlu Średnia Przemysłowa Dow Jones spadała o 0,5 proc., S&P500 nie zmieniał wartości, a Nasdaq Composite, który w pierwszych minutach zyskiwał 0,8 proc., rósł już tylko o 0,2 proc.
Rynek czeka na wtorkową debatę Kamali Harris i Donalda Trumpa, która może wpłynąć na obecnie niemal równe poparcie, jakie wskazują sondaże przed listopadowymi wyborami prezydenckimi w USA. Rośnie również ostrożność przed publikacją w środę danych o inflacji w USA w sierpniu, ostatnim tak ważnym raporcie przed posiedzeniem Fed w przyszłym tygodniu.
W pierwszej części sesji taniało 55 proc. spółek z S&P500. Podaż przeważała w 5 z 11 głównych segmentach indeksu. Największe spadki notowały segmenty spółek finansowych (-1,6 proc.), energii (-1,3 proc.) i materiałowych (-0,4 proc.). Najmocniej drożały spółki nieruchomości (0,7 proc.), użyteczności publicznej (0,65 proc.) i dostawcy dóbr konsumpcyjnych (0,5 proc.).
Wśród technologicznych blue chipów ze „wspaniałej siódemki” najmocniej drożały akcje Tesli (3,0 proc.). Spadki kursów notowały jedynie Meta Platforms (-0,4 proc.) oraz Apple (-0,85 proc.), które dowiedziało się we wtorek o podtrzymaniu przez TSUE nakazu zwrotu przez spółkę Irlandii 13 mld EUR należnego podatku.
