Amerykańskie rynki akcji przerwały serię wzrostów, która wyniosła S&P500 i średnią Dow Jones do rekordowych wartości. We wtorek inwestorzy realizowali zyski przed środowym wystąpieniem szefa Fed. Rynek oczekuje na kolejną wskazówkę w sprawie ograniczania programu zakupów aktywów przez bank centralny. Dodatkowo inwestorzy reagowali na wyniki kwartalne spółek. Wśród najbardziej znanych rozczarowała Coca-Cola, pozytywnie zaskoczył Goldman Sachs. W przypadku tego ostatniego podwojenie zysku nie przełożyło się jednak na wzrost kursu. Analitycy zwrócili uwagę, że bank zarabiał głównie na rynku obligacji, gdzie koniunktura zdecydowanie pogorszyła się po zasygnalizowaniu przez Fed zbliżającego się końca programu zakupów amerykańskiego długu. We wtorek słabł dolar, obligacje skarbowe USA drożały. Zdrożało złoto, staniała ropa.
Na zamknięciu spadały indeksy 8 z 10 głównych segmentów S&P500. Jako jedyne obroniły się przed spadkami segmenty usług telekomunikacyjnych (0,6 proc.) i IT (0,02 proc.). Największa przecena dotknęła segmenty materiałowy (-0,8 proc.), energii i przemysłowy (po 0,5 proc.). Indeks spółek cyklicznych spadał o ponad 0,7 proc. Staniało ponad 70 proc. spółek z S&P500 i ponad 50 proc. z Nasdaq 100. Z 30 blue chipów ze średniej Dow Jones staniało 17. Najmocniej rynek przecenił wspomnianą Coca-Colę, a także koncern medialny Walt Disney oraz lotniczy Boeing. Najmocniej drożały akcje producenta ciężkiego sprzętu budowlanego, Caterpillar, telekomu AT&T oraz potentata rynku mikroprocesorów Intela.