Na około dwie godziny przed uruchomieniem sesji na rynku kasowym, futures na indeks Dow Jones IA rosły o 0,07 proc. Na szerszy wskaźnik S&P500 zyskiwały 0,16 proc. Z kolei na technologiczny Nasdaq 100 drożały o 0,05 proc.
Jutro Amerykanie będą wybierać nowego prezydenta. Szanse obu kandydatów Kamali Harris i Donalda Trumpa wydają się być mocno wyrównane, co wprowadza sporo niepewności. Trudno przy tym jednoznacznie stwierdzić, czyja wygrana byłaby dla rynków akcji lepsza w dłuższej perspektywie. Analitycy nieco większe szanse i związane z tym nadzieje wiązali do niedawna z Donaldem Trumpem, ale weekendowe sondaże pokazały, że konkurentka depcze mu po piętach.
Nowy gospodarz Białego Domu jest istotny z punktu widzenia parkietów, gdyż reprezentować będzie określoną linię polityczno-gospodarczą, która będzie wpływać m.in. na stosunki handlowe.
Drugim z wydarzeń będzie czwartkowa decyzja FOMC ws. stóp procentowych. Obecnie zakłady traderów przechylają się na stronę skromniejszej, sięgającej jedynie 25 punktów bazowych obniżki stawek. Rynek jednak liczy, że w grudniu decydenci zdecydują się na podobny krok.
Bezsprzecznie wspomniane rzeczy będą kreować w tym tygodniu sytuację na parkietach. Zdecydowanie mniejsze znaczenie będą miały tym razem dane makroekonomiczne.
Dzisiaj na parkiet trafi raport o zamówieniach na środki trwałe. Prognoza nie jest niestety zbyt optymistyczne. Liczone ogółem miały bowiem spaść we wrześniu o 0,8 proc., utrzymując niekorzystną dynamikę sprzed miesiąca. Nieco lepie, ale tylko nieco, wyglądać ma sytuacja w przypadku zamówień bez środków transportu. Tutaj oczekuje się co prawda wzrostu o 0,4 proc., jednak mniejszego niż w sierpniu (0,6 proc.).
Gorszy ma być odczyt dotyczący zamówień w przemyśle, te bowiem mają się skurczyć o 0,4 proc. dynamizując zniżkę po spadku o 0,2 proc. w sierpniu.
W tzw. otoczeniu na wartości traci nieco dolara, co z kolei pozytywnie przekłada się na notowania surowców. Szczególnie dobrze dzisiaj prezentuje się ropa, której wycena (drożeje w okolicach 3 proc.) wsparta też została kolejnym wzrostem napięcia na Bliskim Wschodzie po tym jak Iran zapowiedział nowy odwet na Izraelu. Dodatkowo alians OPEC+ postanowił o kolejny miesiąc przesunąć termin rozpoczęcia powrotu do normalnych poziomów produkcyjnych.
