Wall Street idzie na południe

WST
opublikowano: 2012-03-20 15:24

Wtorkowe notowania na amerykańskich giełdach toczą się w nerwowej atmosferze. Indeksy spadają, schodząc – w przypadku wskaźnika S&P500 – z najwyższego poziomu od maja 2008 r.

Zaprezentowane przed sesją dane z rynku nieruchomości miały raczej neutralny charakter. Liczba rozpoczętych budów domów w lutym wyniosła 698 tys. w ujęciu rocznym i pokryła się z oczekiwaniami analityków. Natomiast liczba wydanych pozwoleń na budowę domów wyniosła 717 tys. i o około 27 tys. przekroczyła szacunki.

Podobnie jak wcześniej w Azji i Europie, również na Wall Street przecenie poddają się walory emitowane przez spółki wydobywcze. W dół idzie m.in. kurs Freeport-McMoRan jednego z największych koncernów surowcowych. Powodem są przede wszystkim niekorzystne trendy w chińskiej gospodarce i spowolnienie produkcji stali w tym kraju.

Powodów do optymizmu nie dał swoim akcjonariuszom koncern Walt Disney. Największy na świecie przedstawiciel sektora rozrywkowego poinformował, że jego oddział filmowy odnotuje w drugim kwartale finansowym stratę operacyjną rzędu 80-120 mln USD. To przez klapę jaką okazał się najnowszy film „John Carter”.