Dużo większe emocje towarzyszyły wcześniej notował o ponad 5 proc., a jen mocno staniał wobec dolara. Nikkei po raz pierwszy od 2 maja zszedł poniżej 14 000 punktów, a czwartki stają się wyjątkowo nieudane dla tego indeksu (tydzień temu Nikkei spadł o 7,3 proc.).
W Nowym Jorku lekko potaniała baryłka ropy (do 92,4 USD).
W Polsce święto, ale rynek walutowy nie śpi. Niestety. Za euro płacimy już 4,28 zł, najwięcej od blisko roku, za dolara ponad 3,3 zł, najwięcej od pół roku. Frank kosztuje 3,44 zł, najwięcej od początku kwietnia.