Przewagę popytu na amerykańskich rynkach akcji tłumaczono w środę oczekiwaniem przez inwestorów na pozytywny finał negocjacji wierzycieli z Grecją. Dane makro opublikowane w pierwszej części dnia wywołały mieszane nastroje. Aktywność sektora usług, największego w gospodarce USA, była najniższa od 13 miesięcy. Z drugiej strony raport ADP zasugerował, że dane z rynku pracy w piątek mogą być całkiem dobre. Wzrostom na rynkach akcji sprzyjała przecena na rynkach obligacji. Słabł dolar, staniało złoto i ropa.

Na zamknięciu rosła wartość indeksów 7 z 10 głównych segmentów S&P500. Najmocniej drożały akcje spółek świadczących usługi telekomunikacyjne (0,8 proc.), dostawców dyskrecjonalnych dóbr konsumpcyjnych (0,7 proc.) i spółek finansowych (0,6 proc.). Najsłabsze były segmenty dóbr codziennego użytku (-0,1 proc.), energii (-0,65 proc.) i użyteczności publicznej (-1,4 proc.). Na zamknięciu drożało 58 proc. spółek z S&P500 i 71 proc. z Nasdaq 100. Z 30 blue chipów ze średniej Dow Jones rosła wartość 21. Najmocniej rosły kursy Home Depot (1,4 proc.), JPMorgan Chase i United Technologies Corporation (po 1,0 proc.). Najmocniej taniały akcje Coca-Coli (-0,3 proc.), Chevron (-0,4 proc.) i Intela (-1,6 proc.).