Wall Street poddała się presji podaży

WST
opublikowano: 2010-03-19 21:11

Zamykająca tydzień sesja na Wall Street toczyła się pod dyktando Trzech, a właściwie w amerykańskim przypadku Czterech Wiedźm. To dzień w którym wygasają serie instrumentów pochodnych m.in. kontrakty terminowe na indeksy, który tradycyjnie charakteryzuje się sporą zmiennością na giełdach.

Nastroje handlujących psuły doniesienia z Indii, gdzie doszło do nieoczekiwanego podniesienia stóp procentowych oraz wzrost spekulacji, że odejście od programu stymulacyjnych doprowadzi do ponownego spowolnienia rozwoju światowej gospodarki. Sentyment do rynku akcji pogarszały też obawy o reperkusje jakie dla rynków finansowych i parkietów może nieść za sobą pomoc dla Grecji.

Wpływ na zachowanie inwestorów miał też raport  banku Goldman Sachs. Analitycy instytucji obniżyli prognozy zysków dla przedstawicieli branży finansowej.

Na parkietach odnotowano zdecydowanie wyższe obroty niż choćby w poprzedni piątek, co należało oczywiście wiązać z Wiedźmami.

Po raz pierwszy od czterech dni wzrosła wartość indeksu VIX, zwanego wskaźnikiem strachu. Pokazuje on jak wiele są w stanie zapłacić inwestorzy za ubezpieczenie przed ewentualnymi spadkami indeksu S&P500.

Zniżka notowań ropy uderzyła w spółki reprezentujące szeroko rozumiany sektor energetyczny. W prestiżowej średniej Dow Jones zniżkowały walory dwóch gigantów paliwowych, Chevronu i Exxon Mobil. Na szerszym rynku słaby dzień mieli udziałowcy Schlumbergera, największego na świecie dostawcy infrastruktury dla sektora naftowego. Presji podaży poddawały się również walory Alcoa, potentata aluminiowego i Freeport McMoRan Copper & Gold.

Fatalny dzień stał się udziałem spółki Palm, specjalizującej się w produkcji smart fonów. Kurs momentami zniżkował o ponad 26 proc. Wszystko przez prognozę finansową która wywołała obawy o wyniki spółki w porównaniu z konkurentami. Dyrektor finansowy spółki powiedział bowiem, że przychody w kwartale kończącym się w maju będą niższe niż 150 mln USD. Analitycy oczekują średnio wartości na poziomie dwukrotnie wyższym. Z kolei w poprzednim kwartale spółka odnotowała 11 z rzędu kwartalną stratę.

Na finiszu emocjonującej sesji, choć toczącej się pod wyraźnym dyktatem obozu niedźwiedzi, wskaźnik Dow Jones IA tracił 0,35 proc. S&P500 spadał o 0,51 proc. zaś Nasdaq zniżkował o 0,71 proc. W czasie dnia spadki były nieco większe.