Wskaźnik Dow Jones IA zyskiwał 0,53 proc., S&P500 rósł o 0,57 proc. zaś Nasdaq o 0,35 proc.
Napiętą po poniedziałkowej korekcie atmosferę stabilizowały przede wszystkim wyniki spółek i dane makro. W przypadku tych drugich z optymizmem przyjęto informacje z rynku nieruchomości. Liczba wydanych pozwoleń na budowę domów w marcu wzrosła do 594 tys. i była wyższa niż oczekiwali analitycy (540 tys.). Również przebiła oczekiwania specjalistów (520 tys.) liczba rozpoczętych budów domów (549 tys.).
Do kupowania akcji zachęcały również wyniki kwartalne koncernu Johnson & Johnson. Gigant segmentu szybkozbywalnych produktów konsumenckich i higieny osobistej zyskiwał momentami ponad 2,8 proc. po tym jak jego zysk na akcję bez uwzględniania części czynników wyniósł w pierwszym kwartale 1,31 USD wobec 1,26 USD. W przypadku zysku rocznego EPS ma wynieść natomiast 4,90-5,00 USD podczas gdy w styczniu spółka zakładała przedział 4,80-4,90 USD przy średniej analityków 4,85 USD.
Uwagę handlujących przykuwały też dokonania banku Goldman Sachs. Notowania akcji jednego z czołowych amerykańskich banków wahały się, mimo, że zyski okazały się wyższe niż oczekiwano. Spadły jednak mocno z 5,59 USD na akcję w I kw. 2010 r. do „zaledwie” 1,56 USD. Kwota obejmuje jednak koszty preferowanej dywidendy wypłaconej funduszowi Berkshire Hathaway, należącego do miliardera Warrena Buffetta.
Przecenie poddawały się notowania akcji Texas Instruments. Największy
producent analogowych układów scalonych prognozuje spadek sprzedaży i zysku w
drugim kwartale.