Wall Street spłynęła czerwienią

MWIE, Bloomberg
opublikowano: 2011-02-22 15:58

Starcia w Libii odstraszyły inwestorów od notowanych w Nowym Jorku akcji. Silne spadki, które wcześniej przetoczyły się przez Azję i Europę teraz dotarły do USA.

W niecałe pół godziny po rozpoczęciu handlu Dow Jones zniżkuje o pół proc., Nasdaq traci 1,3 proc., a S&P 500 spada o 0,8 proc.

Wtorkowe notowania na giełdzie nowojorskiej rozpoczęły się od znacznych spadków po tym, jak zeszły tydzień indeksy zakończyły na poziomach najwyższych od czerwca 2008 r.

Po niepokojących doniesieniach z Libii ropa brent notowana w Londynie podrożała do poziomów najwyższych od września 2008 r. Zdaniem banku Goldman Sachs ceny surowca mogą w najbliższych tygodniach poruszać się w przedziale 105 – 110 USD za baryłkę, jeżeli niepokoje w kraju nie ustaną.

O 2 proc. w pierwszych minutach handlu zniżkują papiery Wal Mart. Spółka w zakończonym kwartale nie zdołała zrealizować zapowiadanej wielkości sprzedaży na rynku krajowym. Przychody placówek zlokalizowanych w USA, otwartych dłużej niż rok, spadły o 1,8 proc., zniżkując siódmy kwartał z rzędu.

O ponad 3 proc. zwyżkuje z kolei Home Depot. Właściciel sieci sklepów z wyposażeniem domów i biur podał, że zysk na akcję sięgnął 36 centów w porównaniu z prognozami na poziomie 31 centów. Spółka podniosła także stopę dywidendy.