Na dwie godziny przed dzwonkiem na otwarcie kontrakty na S&P 500 i Dow Jonesa tracą po 0,4 proc., a futures na Nasdaq zniżkują o 0,1 proc.
- Amerykańska gospodarka przyspiesza, ale wzrost nie jest na tyle silny, aby rozwiązać problem bezrobocia – komentował wczorajsze rozczarowujące dane z rynku pracy Jacques Porta, zarządzający Ofi Patrimoine.
Inwestorzy myślami są już przy solidnej pigule informacyjnej, jaką przełkną przed rozpoczęciem handlu. Sprzedaż detaliczna w USA powinna wzrosnąć w grudniu o 0,8 proc., tyle samo, co miesiąc wcześniej. O 0,5 proc. podskoczyć powinna produkcja przemysłowa, a wykorzystanie mocy produkcyjnych zapewne zwiększyło się z 75,2 proc. do 75,5 proc.
Na nastrojach waży kolejny ruch Ludowego Banku Chin zmierzający do schłodzenia koniunktury. Od 20 stycznia o 50 punktów bazowych wzrośnie stopa rezerw obowiązkowych banków komercyjnych.
O blisko 3 proc. drożeje we Frankfurcie Intel. Spółka poinformowała, że w I kwartale przychody znajdą się w przedziale 11,1 mld – 11,9 mld USD, podczas gdy analitycy przewidywali, że będzie to zaledwie 10,7 mld USD.