Na niespełna dwie godziny przed rozpoczęciem sesji kontrakty na S&P 500 pozostają na poziomie z wczorajszego zamknięcia, futures na Dow Jonesa tracą 0,1 proc., a tyle samo zyskują kontrakty na Nasdaq.
Jak podaje Wall Street Journal, agencje ratingowe Standard & Poor's oraz Moody’s przestrzegły przed rosnącym zadłużeniem USA.
Powodzeniem zakończyła się natomiast aukcja obligacji hiszpańskiego rządu. Rynek spekuluje jednak, że pomogła w tym interwencja EBC, a Bill Gross, zarządzający Pimco, zasugerował, że walnie przyczyniły się do tego zakupy dokonywane przez inne kraje strefy euro, co umniejsza pozytywny wydźwięk tego wydarzenia.
- Rynek jest wykupiony, więc w krótkim terminie możemy mieć do czynienia z techniczną korektą – komentował Chip Brian, prezes MySmartrend.com.
Przed otwarciem na rynek napłyną dane o liczbie nowych bezrobotnych w USA. Oczekuje się, że ich liczba wzrosła do 415 tys. z 409 tys. zanotowanych w zeszłym tygodniu.
Po zamknięciu wyniki opublikuje Intel. Analitycy oczekują, że w zeszłym kwartale producent mikroprocesorów zarobił 53 centy na akcje, o 13 centów więcej niż w tym samym okresie 2009 r.