Poniedziałkowa sesja za oceanem zakończyła się spadkiem głównych indeksów giełdowych na Wall Street spowodowanych utrzymującymi się obawami inwestorów o spowolnienie wzrostu gospodarczego w Chinach oraz perspektywę wyższych stóp procentowych w USA.

Sierpień w Stanach Zjednoczonych okazał się ostatecznie najgorszym miesiącem dla rynku akcji od ponad trzech lat. Główne indeksy straciły w tym miesiącu po około 6 proc.
Od końca lipca do dna sprzed tygodnia z kapitalizacji amerykańskiego rynku wyprzedaż wymazała 2 bln USD, kwotę równą dwuletnim zyskom spółek z indeksu S&P500. Mimo zawirowań rynkowych ostatnie wypowiedzi wiceprezesa Fedu Stanleya Fischera nie przekreślają prawdopodobieństwa podwyżki stóp procentowych instytucji już we wrześniu. Notowania instrumentów pochodnych wyceniają prawdopodobieństwo ich podniesienia już na najbliższym posiedzeniu amerykańskich władz monetarnych na 38 proc.
Podczas sesji zyskiwała natomiast ropa naftowa. Zdrożała o blisko 9 proc., a po trzech dniach zwyżkowała w sumie o 27 proc. – najwięcej od 25 lat. Za baryłkę w USA trzeba było zapłacić 49,2 USD, czyli najwięcej od sześciu tygodni.