Wall Street znów mocno spadała

WST
opublikowano: 2008-07-11 22:12

Amerykańskie giełdy podczas piątkowych notowań mocno spadały. Inwestorów przestraszył kolejny rekord ropy. Prysły nadzieje, że wyniki General Electric będą przeciwwagą dla doniesień z rynku paliwowego.

Dzisiaj zaprezentowane też zostały dane makro. Deficyt handlowy w maju spadł do 59,8 mld USD, co okazało się wynikiem lepszym od prognozowanego przez ekonomistów. Ci bowiem oczekiwali rezultatu na poziomie 62,1 mld USD. Nieoczekiwanie wzrósł z kolei wskaźnik nastrojów amerykańskich konsumentów. Według danych Uniwersytetu Michigan, w lipcu wyniósł on 56,6 pkt. Analitycy zakładali poziomi 56,0 pkt. Niestety, ta informacja nie wsparła strony popytowej. Potencjał sprzedających był zdecydowanie większy.

Cena baryłki ropy rosła w trakcie dnia o ponad 5 USD ustanawiając nowy historyczny rekord – ponad 147 USD. Na finiszu opadła do nieco poniżej 145 USD. Z miejsca uderzyło to w notowania spółek mocno uzależnionych od cen surowca i jego przetworów. Obrywały między innymi koncerny motoryzacyjne, firmy chemiczne i przewoźnicy lotniczy. Drożejąca ropa znacząco zmniejsza szansę na szybką poprawę kondycji największej gospodarki świata. Zagraża też pozostałym ekonomiom. Nie pozostaje bez negatywnego wpływu na zachowania konsumentów i strukturę ich wydatków.

Falowały notowania General Electric. Największy na świecie konglomerat, przez co oceniany jako swoisty barometr kondycji wielu branż, w drugim kwartale sprostał oczekiwaniom analityków. Jego zysk spadł co prawda o 3,9 proc., za to przychody rosnąc o 11 proc. przekroczyły prognozy specjalistów.

Kolejna drastyczna przecena stała się udziałem Fannie Mae i Freddie Mac, instytucji specjalizujących się w finansowaniu rynku nieruchomości. Pojawiły się głosy, że rząd powinien umożliwić im przejście przez procedurę upadłościową. Tym plotkom zaprzeczył w swoim wystąpieniu Ben Bernanke, szef Fed, który zapowiedział pomoc ze strony władz monetarnych. Inwestorzy początkowo pozytywnie przyjęli słowa Bernanke co pozwoliło indeksom wyjść nad kreskę. Jednak równie szybko wyparował zapał do zakupów i ostatnia godzina znów toczyła się pod dyktando podaży.

Na tle spadającego rynku dobrze zaprezentowały się akcje Anheuser-Busch Companies, jednego z największych amerykańskich producentów piwa. Holenderski gigant branżowy InBev podniósł o 5 USD na akcję ofertę przejęcia konkurenta z USA.

Na finiszu DJ tracił 1,14 proc., zaś Nasdaq opadał o 0,83 proc.