Walutowa konsolidacja

Konrad Ryczko
opublikowano: 2014-12-10 00:00

Od początku tygodnia obserwujemy raczej mało zmienny handel na głównych parach walutowych.

Wtorkowa sesja nie była wyjątkiem. Rynek w dalszym ciągu pozostaje pod wpływem mocnych danych z amerykańskiego rynku pracy (NFP na poziomie 321k) z końca poprzedniego tygodnia.

Równocześnie rozgrywany jest „temat” momentu rozpoczęcia podwyżek stóp przez Fed, gdzie oczekuje się, że w trakcie kolejnego posiedzenia FOMC poznamy szczegóły zbliżające nas do poznania dokładnej daty zacieśniania polityki monetarnej w USA. W połączeniu z oczekiwaniem na ogłoszenie potencjalnego skupu obligacji w wykonaniu EBC ukazuje nam się rynkowy obraz dość skutecznie niwelujący wszelkie próby mocniejszego odbicia na eurodolarze.

W przypadku złotego po mocniejszych zwyżkach z poprzedniego tygodnia wycena polskiej waluty konsoliduje, reagując w sposób proporcjonalny na wydarzenia z szerokiego rynku. Nastroje wokół złotego pozostają jednak dobre, gdyż rynek zaczyna powoli rozgrywać scenariusz utrzymania aktualnego poziomu stóp procentowych, przez dłuższy czas bazując na ostatnich dobrych danych z gospodarki polskiej (m.in. PKB oraz PMI).

Argumenty za takim scenariuszem dostarczają dość skutecznie sami członkowie RPP, gdyż od początku tygodnia na rynku pojawił się cały zestaw stanowisk decydentów, od stwierdzeń zakładających sprzeczność z ustawą o NBP do zaleceń o przejściu w stan „wait & see”.

Brak klarownego „forward guidance” w wykonaniu NBP jest obecnie jednym z czynników wspierających wycenę złotego, równocześnie osłabiającym polski dług, który od początku grudnia spadł o ok. 25 pb.

Możesz zainteresować się również: