Czytasz dzięki

Warsaw Genomics przyspiesza z testami

opublikowano: 25-03-2020, 22:00

W kryzysowej sytuacji spółka całkowicie przestawiła się na testy na koronawirusa. Wspierają ją duże firmy.

Szczególne sytuacje wymają szczególnych rozwiązań. Przeprowadzanie badań genetycznych w dużej skali w celu wykrycia dziedzicznych obciążeń i poprawy m.in. profilaktyki onkologicznej — taki był model biznesowy i strategia spółki Warsaw Genomics, którą pół dekady temu stworzyli naukowcy z Uniwersytetu Warszawskiego. Był, bo teraz to nieaktualne — przynajmniej czasowo.

— W czasach pandemii wstyd z nią nie walczyć, jeśli ma się możliwości. Wszystkie siły przerzuciliśmy więc na przeprowadzanie testów na obecność koronawirusa. Jesteśmy w stanie przeprowadzać ich tysiąc dziennie, co odpowiada około jednej trzeciej obecnego krajowego potencjału. W najbliższych tygodniach ich liczba znacznie się zwiększy — mówi prof. Krystian Jażdżewski, współzałożyciel Warsaw Genomics.

Spółka przeprowadza testy w koordynacji z resortem zdrowia i na zlecenie stacji sanitarno-epidemiologicznych, szpitali i lekarzy.

— To testy w modelu rekomendowanym przez Światową Organizację Zdrowia. Badanie pojedynczej próbki zajmuje obecnie mniej więcej cztery godziny — izolacja RNA w próbce trwa godzinę, a dwie godziny — procedura RT-PCR, pozwalająca na wykrycie materiału genetycznego wirusa. Dodatkową godzinę zajmuje preparowanie próbki przed i po procedurze. W dużej mierze poces jest zautomatyzowany i liczymy, że szybko uda się go skrócić do trzech godzin — mówi Krystian Jażdżewski.

Skrócenie czasu badania i wzrost mocy przerobowych laboratorium pozwolą na zwiększenie liczby przeprowadzanych testów: za tydzień powinno ich być 2 tys. dziennie, a za trzy-cztery, gdy do firmy dotrą zamówione za 3 mln zł roboty — 5 tys. W urządzenia i preparaty Warsaw Genomics zaopatruje się na rynku europejskim, na którym popyt znacznie przekracza podaż.

— Jesteśmy w o tyle dobrej sytuacji, że zamówienia możemy opłacać gotówką z góry, co przyspiesza termin ich realizacji — mówi Krystian Jażdżewski.

Nie byłoby to możliwe, gdyby Warsaw Genomics nie otrzymało ostatnio silnego wsparcia finansowego ze spółek z różnych branż, działających w ramach „Koalicji firm wspierających walkę z koronawirusem w Polsce”. Tworzą ją m.in. PKO Bank Polski, Deloitte, Trecom, fundusz Tar Heel Capital, AGN Spółdzielnia, Fundacja TVN Nie jesteś sam, BNP Paribas i Żabka. W ramach koalicji firmy zapewniają gotówkę na przeprowadzanie testów, a przy tej skali nie są to małe kwoty.

— NFZ wycenia pojedynczy test na 450 zł, w naszym przypadku koszt jest ustalony na 400 zł. Pozyskane do tej pory finansowanie pozwala nam na przeprowadzenie 20 tys. testów. Nie robimy tego dla osób prywatnych — testy przeprowadzane są dla szpitali i placówek medycznych. Apeluję do szpitali i lekarzy, żebyśmy testowali, testowali i jeszcze raz testowali… — mówi Krystian Jażdżewski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu