Jeśli tylko nie przeszkodzi nam pogorszenie się nastrojów na Wall Street,
mamy szansę na kontynuację rozpoczętej w połowie lutego tendencji wzrostowej.
Przekroczenie ostatniego szczytu z 12 czerwca dałoby potężny impuls do dalszych
zwyżek. Ciągle jednak na rynkach finansowych grają rolę emocje. Nie należy więc
popadać w nadmierną euforię. Obecna fala wzrostów dokonuje się przy sporych
obrotach, wskazujących na zwiększoną aktywność inwestorów zagranicznych. Ich
obecność potwierdza także siła naszej waluty. Za dolara płacono dziś na rynku
międzybankowym już tylko 3,01 zł. Bardzo blisko już
do osiągnięcia poziomu z
początku stycznia, a więc być może już wkrótce „zielonego” będzie można kupić
taniej niż po 3 zł.
Roman Przasnyski
Główny Analityk Gold
Finance