Warszawskie indeksy idą w górę

Jakub Ozdowski
opublikowano: 2008-12-03 11:02

Już od pierwszych minut środowej sesji północy kierunek obrały maluchy i średniaki. Największe problemy miał WIG20. Po ponad godzinie handlu kupującym udało się ostatecznie wyciągnąć krajowe blue chipy nad kreskę. W Europie jest znacznie gorzej.

Wystarczył kwadrans, aby po porannych wzrostach WIG20 zostało tylko wspomnienie. Na większości europejskich parkietów znów zaatakowała podaż. Zupełnie pod prąd, już od pierwszych minut, szły maluchy i średniaki. Wskazywało to na wzmożoną aktywność krajowych inwestorów. Dopiero po godzinie handlu kupującym udało się dostatecznie wesprzeć spółki z WIG20. Ostatecznie krajowe blue chipy dziś, podobnie jak wczoraj, zyskują na wartości.

Tuż przed godz. 11. wśród blue chipów najmocniej w górę szedł kurs BRE. Akcje banku zyskiwały ponad 4 proc. Do wzrostów wyrywał się również Polnord, którego notowania rosły o 2,8 proc. W trójce notującej największy wzrost znajdował się także Getin. Bank znanego inwestora Leszka Czarneckiego wspinał się o 2,2 proc. Podaż odpuściła także KGHM, który wreszcie wkroczył do zielonej strefy rynku, zyskując - jak na razie - 0,5 proc.
 
Na europejskich parkietach zdecydowanie dominują sprzedający. Najmocniej w dół szły indeksy w Austrii i Holandii. Wzrostami cieszyły się tylko cztery indeksy, m.in. WIG20. Na europejskim podium znajdował się bułgarski indeks SOFIX zyskujący ponad 1,5 proc.

O godz. 10:50. WIG20 zyskiwał 0,15 proc. Do wzrostów dokładały się także maluchy i średniaki zyskujące odpowiednio: 0,4 proc. i 0,7 proc.