Warto kupować spółki budowlane
Notowania giełdowe branży są bardzo dobre
Rok 1999 bardzo pomógł notowaniom polskich spółek budowlanych. Ponad połowa z 37 przedsiębiorstw tego sektora, obecnych na GPW, jest teraz notowana po cenach wyższych niż rok wcześniej. W przypadku 11 stopa zwrotu z ich papierów przekroczyła stopę zwrotu z WIG.
Tempo konsolidacji sektora budowlanego w 1999 roku znacznie wzrosło. Jednak nie we wszystkich spółkach budowlanych, notowanych na GPW, zainteresowanie inwestora miało wpływ na wzrost ich kursów. Przykładem może być Mostostal Warszawa, który po pozyskaniu strategicznego inwestora — hiszpańskiej Acciony — stracił na atrakcyjności w oczach inwestorów giełdowych. Potwierdza to fakt, że jedynie nieliczni gracze na naszej giełdzie gotowi są lokować posiadane środki na dłuższy okres. W ogólnym rozrachunku 1999 rok okazał się jednak korzystny dla spółek sektora budowlanego. Aż jedenaście z nich (łącznie z wycofanym ostatnio z obrotu Unibudem) przyniosło stopę zwrotu wyższą niż WIG, który w ciągu roku wzrósł o 41,3 proc.
W 1999 roku najwięcej zyskały papiery Energomontażu Północ. Ci inwestorzy, którzy zdecydowali się na kupno tych walorów, w ciągu roku mogli na nich zarobić ponad 200 proc. Tak duży wzrost spółka zawdzięcza Konsorcjum Inwestycyjnemu Colloseum. W kwietniu 1999 roku ta ostatnia firma wezwała do sprzedaży akcji Energomontażu Północ po 7,5 zł za sztukę. Cena ta była niższa niż ówczesne notowania giełdowe spółki. Paradoksalnie, wezwanie spowodowało wzrost kursu Energomontażu na GPW. Colloseum nie uzyskało jednak zgody KPWiG na nabycie 49,9 proc. akcji przedsiębiorstwa. W kolejnym ogłoszonym kilka tygodni później wezwaniu na mniejszą o połowę liczbę papierów Energomontażu, Colloseum proponowało już 14,5 zł za każdy papier przedsiębiorstwa. Wezwanie zakończyło się sukcesem. Później kurs akcji nieco spadł. Na koniec 1999 roku przekroczył jednak poziom 18 zł, w związku z tym, że swoich udziałów w spółce zamierza pozbyć się Elektrim — największy akcjonariusz Energomontażu Północ. Prawdopodobnie warszawski holding będzie chciał uzyskać za udziały w spółce cenę wyższą niż proponowało Colloseum w drugim wezwaniu. Na zainteresowaniu Energomontażem Północ korzysta też należący do Elektrimu Energomontaż Południe. Jednak skala przyrostu jest już prawie o połowę mniejsza niż w przypadku pierwszej firmy.
Mitex goni
Bardzo dobrze radził sobie Mitex, kontrolowany przez kieleckiego inwestora Michała Sołowowa. Jak się okazuje, firmie bardzo pomogło przejęcie z początkiem 1999 roku majątku trzech spółek zależnych, dzięki czemu mogła ona zachwycać inwestorów niespotykaną wręcz dynamiką zysków. Także Echo Investment, inna spółka budowlana należąca do tego samego inwestora, znalazła się w pierwszej piątce najlepszych inwestycji budowlanych w 1999 roku.
Gorzej z gigantami
Rok 1999 był również bardzo korzystny dla Budimexu. Akcje tej spółki wyceniane są obecnie na poziomie o ponad 80 proc. wyższym niż przed rokiem. Mimo spadku przychodów — jak wynika z ostatniego raportu finansowego przedsiębiorstwa — Budimex jest w tej chwili najwyżej wycenianą spółką budowlana na GPW. Przegonił pod tym względem nawet dotychczasowego lidera, czyli kielecki Exbud, który wciąż jednak posiada największy udział w rynku. W 2000 roku powinny jednak dać już znać o sobie pierwsze efekty programu restrukturyzacji, jaki realizuje Budimex.
2000 rok bez rozczarowań
Inwestycje w spółki z sektora budowlanego nie powinny przynieść rozczarowania również w 2000 roku. Są bardzo duże szanse, że największe spółki budowlane zrealizują prognozy wyników, co powinno mieć pozytywny wpływ na ich notowania. Powinno się to udać nawet Exbudowi, który na koniec 1999 roku prognozował 50 mln zł zysku netto na poziomie skonsolidowanym. Wpływ na ten wynik w dużej mierze będą miały jednak operacje finansowe spółki, przede wszystkim sprzedaży akcji Budimexu, Exbud-Media i ostatnio Poligrafii. Od początku 1999 Exbud przyniósł jedynie 11-proc. stopę zwrotu. Prawdopodobnie wynik ten byłby znacznie gorszy, gdyby nie plotki o przejęciu firmy przez inwestora zagranicznego. Duże szanse na wzrost wartości Exbudu daje jednak fakt pojawienia się wśród jej akcjonariuszy Michała Sołowowa. Patrząc na to, jakie efekty przyniosła redukcji kosztów np. w Miteksie, jest duża szansa, że podobne działania podejmie on też w Exbudzie. Przede wszystkim powinien on doprowadzić do redukcji wysokich kosztów ogólnego zarządu. Niewykluczone, że dojdzie nawet do połączenia kontrolowanego przez Michała Sołowowa Mitexu ze spółką Exbud Budownictwo.
Robert Grzeszczuk