Warto przyjrzeć się mniejszym spółkom

Artur Zaręba
opublikowano: 2005-10-10 00:00

W tym tygodniu spodziewam się kontynuacji spadków. Tym razem nie skończy się tylko na jednej sesji z dużą wymianą, po której obroty gasły. Najwięcej do „oddania” mają duże spółki, więc w tej chwili najkorzystniej jest zwrócić się w stronę walorów mniejszych emitentów, którzy mają dobre perspektywy na powiększenie zysków.

Już przebieg sesji w miniony poniedziałek sugerował, że może to być ostatni akord trendu wzrostowego. Wolumen obrotu nie był przekonujący, widać było brak chęci do dalszego ciągnięcia rynku w górę. Fatalna była zwłaszcza sesja w czwartek, kiedy kilkuprocentowa przecena największych spółek dotarła na giełdy wszystkich rynków wschodzących, a spadkom towarzyszyła gigantyczna wymiana.

Obawiam się, że o ile na szczytach hossy inwestorzy mocno przewartościowali największe spółki, o tyle teraz wahadło może się silnie wychylić w drugą stronę. W takiej sytuacji trudno jest prognozować ewentualny zasięg spadków, bo rynek nie poddaje się żadnym technicznym zasadom. Pewnej stabilizacji WIG20 spodziewałbym się dopiero około 100 pkt niżej niż obecnie, czyli na poziomie 2300 pkt. Pogorszenia koniunktury nie powstrzymuje na razie ciągły dopływ środków do regionalnych funduszy inwestujących w Europie Środkowej. Gdyby okazało się, że ich uczestnicy rozpoczęli umarzanie jednostek i realizowanie zysków, moglibyśmy mieć do czynienia z prawdziwym horrorem.

Z dużą ostrożnością należy podchodzić do największych spółek. Oczywiście dobre wieści z rynku miedzi na poszczególnych sesjach wesprą KGHM, ale wydaje się, że inwestorzy zaczną nasz rynek traktować homogenicznie i zlecenia sprzedaży dotyczyć będą wszystkich gigantów. W sytuacji kiedy brakuje zainteresowanych akcjami największych spółek, siłą rzeczy uwaga i gotówka może się przesunąć w stronę mniejszych, choć oczywiście dotyczyć to będzie głównie krajowych graczy. Nie należy jednak popadać w przesadny optymizm, bo na generalnie spadkowym rynku także średnie spółki ruszą w tym samym kierunku, choć skala przeceny stanie się naturalnie mniejsza. Relatywnie dobrze na tle rynku mogą się zachowywać kursy m.in. Getinu, Barlinka czy CCC.

Artur Zaręba makler DM BZ WBK