Warto zainwestować w Marilyn Monroe

  • Ewa Bednarz
25-10-2012, 00:00

Nie lada gratka dla kolekcjonerów i inwestorów: 8 listopada aukcja prac Miltona H. Greene’a, fotografa hollywoodzkich gwiazd. Ceny będą wielokrotnie niższe niż na świecie

To pierwsza na polskim rynku aukcja prac zagranicznego artysty o światowej sławie, którego fotografie znajdują się w najważniejszych galeriach i muzeach świata. Jedyna też okazja do licytacji wyodrębnionych z kolekcji unikatowych odbitek. Pozostałe trafią do Archiwum Państwowego i prawdopodobnie utkną w nim na zawsze.

Kupić w Desie, sprzedać w Sotheby’s

Prace Greene’a są rzadkością na rynku. Przez ostatnie 20 lat na światowych aukcjach pojawiło się ich zaledwie 200. Teraz w Desie Unicum wystawionych będzie na sprzedaż jednego dnia 238. Wszystkie pochodzą z atelier artysty. Cenniejszych więc nie ma. To niezwykła okazja nie tylko dla polskich kolekcjonerów. Ceny wywoławcze zaczynają się od 300 zł i dochodzą do kilku tysięcy. Tymczasem jedno ze zdjęć Marilyn Monroe z najsłynniejszej tzw. czarnej sesji sprzedano w ubiegłym roku w nowojorskim Sotheby’s za 10 tys. USD. W Desie

Unicum bardzo podobne będzie licytowane od 2 tys. zł. Więcej trzeba zapłacić za odbitki polskich fotografów współczesnych. Inne ze zdjęć z czarnej sesji sprzedane było w nowojorskim Christie’s za 13 tys. USD. W polskim katalogu jego cena wywoławcza wynosi 4 tys. zł. Walka kolekcjonerów może być więc ostra. Juliusz Windorbski, prezes Desy Unicum, nie kryje zachwytu nad niezwykłą kolekcją i zainteresowania potencjalnych nabywców — również zagranicznych, mimo że informacja o aukcji dopiero poszła w świat. Nie ma też wątpliwości, że każda z fotografii ma nie tylko wartość kolekcjonerską, ale również inwestycyjną. Wystarczy popatrzeć na notowania zagraniczne i wyceny desowskie, które stanowią ok. 10 proc. kwot osiąganych na aukcjach światowych.

Portrecista wielkich gwiazd

Milton H. Greene jest jednym z najbardziej znanych fotografów na świecie. Już w wieku 23 lat nazywany był „Color Photography’s Wonder Boy”. W latach 50. i 60. XX wieku jego prace pojawiły się w najważniejszych magazynach, takich jak „Life”, „Look”, „Harper’s Bazaar”, „Town & Country” i „Vogue”. Początkowo znany był jako fotograf mody, ale prawdziwą sławę przyniosły mu niezwykłe portrety hollywoodzkich aktorów, muzyków i innych artystów, którzy stali się legendami już za życia. Greene’a wielbiono przede wszystkim za umiejętność wydobywania z modeli piękna i charakterystycznych cech. Przed jego obiektywem znalazły się takie gwiazdy, jak Marilyn Monroe, Frank Sinatra, Grace Kelly, Marlena Dietrich, Elizabeth Taylor, Cary Grant, Sophia Loren, Audrey Hepburn, Andy Warhol, Steve McQueen, Claudia Cardinale i Paul Newman. Jednak tylko z Marilyn łączyła go więź szczególna. Poznali się przy okazji sesji dla „Look Magazine” i szybko zaprzyjaźnili. Założyli też wytwórnię filmową, która wyprodukowała „Przystanek autobusowy” i „Księcia i aktoreczkę” z udziałem aktorki.

Podglądanie Marilyn

Monroe zamieszkała z Miltonem i jego rodziną w jego domu w Connecticut, zanim wzięła ślub z dramaturgiem Arthurem Millerem. Greene stał się osobistym fotografem Marilyn i jej doradcą artystycznym. Towarzyszył jej w pracy i życiu osobistym przez 4 lata. W ten sposób powstały najpiękniejsze i najbardziej znane zdjęcia gwiazdy, rejestrujące nie tylko jej urodę, ale również nastroje, m.in. tzw. czarna sesja, jedna z najlepszych. Zrealizowana została w nowojorskim studio artysty w 1956 r. przed wyjazdem aktorki do Kalifornii na plan „Przystanku autobusowego” (kilka zdjęć z niej trafi na aukcję).

— Greene’owi jako jednemu z nielicznych fotografów udało się przedrzeć przez maski póz i gestów Marilyn i pokazać jej prawdziwe wnętrze, szalenie samotnej, wrażliwej i w jakimś sensie smutnej kobiety — pisała Anna Wolska z Okręgu Warszawskiego ZPAF przy okazji wystawy w Starej Galerii. Przyjaźń Monroe i Greene’a zakończyła się dość burzliwie przez zazdrość męża Marilyn, a artysta nie chciał sprzedać fotografii ukochanej modelki, mimo że zaczął mieć kłopoty finansowe. Dziś jego prace (artysta zmarł w 1985 r.) wiszą w najważniejszych muzeach i galeriach na całym świecie.

Skarb ze skrzyni

Po śmierci Greene’a kolekcję zamkniętą w skrzyniach przejął City National Bank. Z banku została wykupiona przez Dino Matingasa, finansistę pochodzącego z Grecji, który robił interesy z ówczesnym szefem polskiego Funduszu Obsługi Zadłużenia Zagranicznego (FOZZ). Kiedy rozpętała się afera wokół funduszu, likwidator zażądał spłaty zadłużenia przez Matingasa, a jego część została wyegzekwowana w postaci zdjęć gwiazd Hollywood. Zdaniem przedstawicieli Desy Unicum, od czasu, gdy skrzynie trafiły do banku, aż do momentu, kiedy przejęli je likwidatorzy FOZZ, nikt ich nawet nie otwierał. Aukcja wydzielonych z kolekcji prac odbędzie się 8 listopada 2012 r. o godz. 19, ale prace już można podziwiać na przedaukcyjnej wystawie.

Kolekcja fotografii Miltona H. Greene’a, to przede wszystkim portrety Marilyn Monroe, ale nie tylko, bo są w niej również zdjęcia m.in. Audrey Hepburn, Marleny Dietrich i Franka Sinatry. Trafiła ona w latach 90. do Funduszu Obsługi Zadłużenia Zagranicznego (FOZZ), ale dopiero niedawno została przywieziona do Polski. W sierpniu i na początku września była prezentowana w Starej Galerii ZPAF, który oszacował wartość wchodzących w jej skład 3870 fotografii na ponad 680 tys. USD (2,1 mld zł).

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Ewa Bednarz

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Waluty / Warto zainwestować w Marilyn Monroe