Wbrew pozorom udziałowcy nie mają związanych rąk w przypadku, gdy zarząd ich spółki nie chce zwołać zgromadzenia wspólników. Nie zawsze muszą też sięgać po rozwiązanie ostateczne, czyli sąd. To szczególnie ważne, gdy skonfliktowane organy spółki są ze sobą powiązane rodzinnie.

Opór zarządu
Więzy rodzinne między wspólnikami spółki z ograniczoną odpowiedzialnością (z o.o.) a członkami jej zarządu, np. synem i ojcem, bywają czasem przeszkodą w jej funkcjonowaniu. Popsute relacje prywatne przekładają się na stosunki między organami spółki, co może prowadzić do tego, że zarząd odmówi zwołania zgromadzenia wspólników (ZW). Ma to odsunąć w czasie decyzje niekorzystne dla zarządzających spółką. Taka praktyka jest najłatwiejsza do zastosowania w spółkach z jednoosobowym zarządem. Zgromadzenie wspólników może być zwołane wyłącznie przez zarząd. Tej reguły zawartej w art. 235 ust. 1 Kodeksu spółek handlowych (k.s.h.) nie można zmienić umową spółki.
— Przepisy nie dopuszczają możliwości tzw. samozwołania się zgromadzenia — mówi adwokat Tomasz Kurpisz, partner w kancelarii Kurpisz i Ziobrowski. Kodeks ma na to inne rozwiązanie. Gdy zarząd odmawia zwołania ZW, mogą oni zastosować zasady określone w art. 237 ust. 1. Tam zapisano, że jeżeli od dnia przedstawienia zarządowi żądania w ciągu dwóch tygodni zgromadzenie nie zostanie zwołane, wtedy sprawą może zająć się sąd rejestrowy. Zgodnie z kodeksem, takie prawo przysługuje, gdy zarząd opiera się wnioskowi mniejszości o zwołanie zgromadzenia i zwleka z jego realizacją (czyli minęły wspomniane dwa tygodnie) albo wprost oświadczył, że odmawia zwołania ZW. — W takiej sytuacji wspólnik lub grupa wspólników, którzy żądali zwołania zgromadzenia, mogą wystąpić do sądu rejestrowego z wnioskiem, aby upoważnił on wnioskodawcę do zwołania zgromadzenia. Sąd może, po wezwaniu zarządu do złożenia oświadczenia, upoważnić do tego wspólników występujących z tym żądaniem. Sąd też wyznacza przewodniczącego tego zgromadzenia — wyjaśnia adwokat.
Obiegowe uchwały
Nie zawsze jednak wspólnicy chcą skorzystać z tej ścieżki, gdy wewnętrzne spory ważą jednocześnie na wspomnianych relacjach rodzinnych.
— Tak bywa, gdy np. spółka ma dwóch wspólników lub trzech, z których jeden posiada znacznie mniejszą ilość udziałów i jednocześnie jest jedynym członkiem zarządu, a większościowy wspólnik nie chce kierować sprawy do sądu właśnie ze względów rodzinnych — podkreśla Tomasz Kurpisz. Jego zdaniem, najprostszym rozwiązaniem byłoby odwołanie problematycznego członka zarządu i powołanie w jego miejsce nowego, który albo nie jest jednocześnie udziałowcem, albo w ocenie wspólników będzie wykonywał powierzone mu obowiązki. Kodeks spółek handlowych daje takie możliwości. Zgodnie z art. 203 ust. 1, członek zarządu może być w każdym czasie odwołany uchwałą wspólników.
Wspólnicy nie muszą podejmować takiej uchwały na zgromadzeniu, pod warunkiem że są zgodni co określonego postanowienia albo do pisemnego głosowania nad nim. W pierwszym przypadku obiegowe przyjęcie uchwały polega na wyrażeniu na piśmie zgody na jej treść przez wszystkich wspólników. Czyli jest to jednomyślna pisemnie podjęta uchwała. Jednak mało prawdopodobne jest, aby wspólnik będący jedynym członkiem zarządu, który odmawia zwołania zgromadzenia wspólników, zgodził się na podjęcie uchwały odwołującej go z pełnionej funkcji. Zdaniem Tomasza Kurpisza, kluczowe znaczenie w takiej sytuacji ma raczej ten wariant, w którym zgoda wspólników ma dotyczyć przyjęcia uchwały zezwalającej na późniejsze przeprowadzenie głosowania pisemnego — bez podawania przedmiotu uchwały poddanej później pod głosowanie. Takim głosowaniem rządzi zasada większości, wynikająca z kodeksu i umowy spółki, co może doprowadzić do sytuacji, w której problematyczny członek zarządu będący jednocześnie wspólnikiem może zostać przegłosowany.
— W przypadku uzyskania takiej zgody otwiera się droga dla udziałowca większościowego do odwołania członka zarządu. Ten sprytny zabieg, czyli powzięcie jednogłośnie uchwały o głosowaniu pisemnym, umożliwia pozbycie się niechcianego członka zarządu, unikając jednocześnie skierowania sprawy do sądu — ocenia adwokat. Problemy ze zwołaniem zgromadzenia wspólników pojawiają się też w przypadku dużej rozbieżności interesów między wspólnikami spółki kapitałowej.
— Może dochodzić do sytuacji, że część wspólników poprzez wywieranie wpływu na zarząd blokuje zwołanie zgromadzenia, tym samym uniemożliwiając podjęcie czynności wymagających uchwały wspólników lub nawet zatwierdzenie sprawozdań finansowych i podział zysku — mówi radca prawny Tomasz Olkiewicz, partner w kancelarii MDDP Sobońska Olkiewicz i Wspólnicy.
Apele mniejszościowych
Stwierdza on, że takie sytuacje są dość częste, szczególnie jeśli jeden ze skonfliktowanych wspólników jest jednocześnie członkiem zarządu. Tomasz Olkiewicz podkreśla, że trwały konflikt między wspólnikami zwykle jest szkodliwy też dla spółki, ale również jego zdaniem, waśnie między wspólnikami nie muszą oznaczać kompletnego paraliżu, bo k.s.h. przewiduje rozwiązania pozwalające na doprowadzenie do zwołania zgromadzenia. Niebyt komfortową sytuację mają jednak wspólnicy mniejszościowi — posiadający mniej niż jedną dziesiątą kapitału zakładowego (w spółce z o.o.) lub akcjonariusze posiadający mniej niż jedną dwudziestą. W przypadku braku odmiennych regulacji w umowie spółki ich prawa nie są szczególnie chronione, np. nie mogą wystąpić do sądu o zwołanie zgromadzenia.
— Pozostaje im jedynie apelować do członków zarządu o wykonanie spoczywających na nich obowiązków — wyjaśnia Tomasz Olkiewicz. Radca przypomina, że niezwołanie zgromadzenia wspólników lub walnego zgromadzenia — wbrew obowiązkowi — stanowi przewinienie dyscyplinarne członka zarządu. Może on zostać za to ukarany grzywną do 20 tys. zł.
Zgromadzenie wspólników — procedury
Tomasz Olkiewicz, partner w kancelarii MDDP Sobońska Olkiewicz i Wspólnicy, przypomina:
W spółce z o.o. zgromadzenie wspólników zwołuje zarząd, zwyczajne — w ciągu sześciu miesięcy po upływie każdego roku obrotowego, a nadzwyczajne — jeśli bilans wykaże znaczącą stratę (przekraczającą sumę kapitałów zapasowego i rezerwowych oraz połowę kapitału zakładowego) oraz w innych sytuacjach przewidzianych w umowie spółki. Jeśli zgromadzenie nie zostanie zwołane w wyznaczonym terminie, może to zrobić rada nadzorcza oraz komisja rewizyjna, jeśli takie działają w spółce, a także ewentualnie inne podmioty wskazane w umowie spółki). Jeśli takich organów nie ma w spółce, a zarząd uparcie nie zwołuje ZW, wspólnik lub wspólnicy reprezentujący co najmniej jedną dziesiątą kapitału zakładowego (lub mniej, jeśli tak stanowi umowa spółki) mogą żądać, aby zarząd zwołał nadzwyczajne zgromadzenie wspólników, a gdy i to żądanie nie odniesie skutku — wspólnicy ci mogą domagać się sądowego upoważnienia do zwołania nadzwyczajnego zgromadzenia wspólników.
W spółce akcyjnej obowiązkowo działa rada nadzorcza i to ona powinna zwołać walne zgromadzenie, jeśli nie zostało zwołane przez zarząd. Nadzwyczajne walne zgromadzenie mogą zwołać też akcjonariusze reprezentujący co najmniej połowę kapitału zakładowego lub połowę liczby głosów w spółce. Z żądaniem zwołania walnego zgromadzenia do zarządu — a gdy nie poskutkuje — do sądu, mogą wystąpić odniesie skutku posiadający jedną dwudziestą udziału w kapitale zakładowym.
Zgromadzenie wspólników — procedury
Tomasz Olkiewicz, partner w kancelarii MDDP Sobońska Olkiewicz i Wspólnicy, przypomina:
W spółce z o.o. zgromadzenie wspólników zwołuje zarząd, zwyczajne — w ciągu sześciu miesięcy po upływie każdego roku obrotowego, a nadzwyczajne — jeśli bilans wykaże znaczącą stratę (przekraczającą sumę kapitałów zapasowego i rezerwowych oraz połowę kapitału zakładowego) oraz w innych sytuacjach przewidzianych w umowie spółki. Jeśli zgromadzenie nie zostanie zwołane w wyznaczonym terminie, może to zrobić rada nadzorcza oraz komisja rewizyjna, jeśli takie działają w spółce, a także ewentualnie inne podmioty wskazane w umowie spółki). Jeśli takich organów nie ma w spółce, a zarząd uparcie nie zwołuje ZW, wspólnik lub wspólnicy reprezentujący co najmniej jedną dziesiątą kapitału zakładowego (lub mniej, jeśli tak stanowi umowa spółki) mogą żądać, aby zarząd zwołał nadzwyczajne zgromadzenie wspólników, a gdy i to żądanie nie odniesie skutku — wspólnicy ci mogą domagać się sądowego upoważnienia do zwołania nadzwyczajnego zgromadzenia wspólników.
W spółce akcyjnej obowiązkowo działa rada nadzorcza i to ona powinna zwołać walne zgromadzenie, jeśli nie zostało zwołane przez zarząd. Nadzwyczajne walne zgromadzenie mogą zwołać też akcjonariusze reprezentujący co najmniej połowę kapitału zakładowego lub połowę liczby głosów w spółce. Z żądaniem zwołania walnego zgromadzenia do zarządu — a gdy nie poskutkuje — do sądu, mogą wystąpić odniesie skutku posiadający jedną dwudziestą udziału w kapitale zakładowym.