Waterland przejmie Kredyt Inkaso

Dawid TokarzDawid Tokarz
opublikowano: 2016-08-24 16:52

Wezwanie funduszu zakończyło się sukcesem. Pozycja Besta w akcjonariacie spółki jest nie do pozazdroszczenia

Fundusz private equity Waterland ogłosił, że zapisy na sprzedaż akcji Kredyt Inkaso (KI) złożyli już inwestorzy, dysponujący ponad 61 proc. walorów spółki windykacyjnej. Tym samym wezwanie, w którym Waterland oferował 25 zł za akcję KI, zakończyło się sukcesem. To pierwsza inwestycja funduszu w Polsce i największa w naszym regionie Europy. Rynek na tę informację zareagował entuzjastycznie.

Sukces wezwania oznacza, że odpowiedzieli na nie wszyscy znaczący inwestorzy finansowi KI, w tym Generali OFE (mający pakiet 16,3 proc. akcji spółki), Aviva Investors (8,6 proc.) i Quercus TFI (5 proc.). Z naszych informacji wynika, że to właśnie ten ostatni podmiot był języczkiem u wagi i to jego decyzja zaważyła o sukcesie wezwania.

Tym samym największym akcjonariuszem KI, z pakietem prawie 33 proc., przestał być Best, inny giełdowy windykator, pozostający w ostrym konflikcie z zarządem konkurencyjnej spółki. Best nie zareagował na wezwanie, bo kupował akcje KI we wrześniu 2015 r. po 40 zł za walor. Mimo to zapewnia, że zmiany w akcjonariacie KI ocenia pozytywnie.

- Mam nadzieję, że pojawienie się akcjonariusza w postaci Waterland stanie się nowym otwarciem dla KI i po miesiącach patowej sytuacji wokół spółki i braku należytego nadzoru, wspólnie będziemy się zastanawiać nad jej przyszłością – komentuje Krzysztof Borusowski, prezes i większościowy akcjonariusz Besta.

Wiele wskazuje na to, że może to być jednak robienie dobrej miny do złej gry. Skonfliktowane z szefem Besta władze KI, po sukcesie wezwania Waterlandu, mają bowiem pozostać w spółce. A to właśnie zarząd KI kilka dni temu złożył w sądzie pozew przeciwko Best i Krzysztofowi Borusowskiemu o odszkodowanie wysokości 60,7 mln zł za doprowadzenie do wypowiedzenia przez fundusze Trigona i Agio Funds umów na zarządzanie wierzytelnościami na zlecenie. Szef Besta zareagował oświadczeniem, w którym roszczenia KI uznał za bezpodstawne i „kompromitujące” zarząd tej spółki. Jego zdaniem obwinianie Besta o problemy KI ma na celu „tuszowanie nieudolności” w kierowaniu spółką.