Akcjonariusze giełdowej Huty Ferrum mają dziś zdecydować o emisji akcji dla ING Banku Śląskiego oraz obligacji dla dwóch banków w zamian za umorzenie długów. Głównymi rozgrywającymi na WZA spółki będą ING BSK i Zbigniew Engel, inwestor z Krakowa. Jeśli nie dojdą do porozumienia — nici z planów huty.
Giełdowa Huta Ferrum (HF), którą przez ponad dwa lata kontrolowało Konsorcjum Finansowo-Inwestycyjne Colloseum oraz Józef Jędruch i Piotr Wolnicki, szefowie KFI, znowu znalazła się w centrum zainteresowania inwestorów. Układ sił w zwołanym na dzisiaj WZA wskazuje, że aby przeszły zaplanowane uchwały. potrzebna jest jednomyślność dwóch największych akcjonariuszy spółki. Chodzi o ING BSK, który będzie dziś dysponować 28,50 proc. głosów na WZA, i Zbigniewa Engela, prywatnego inwestora z Krakowa, który poprzez osoby powiązane dysponuje około 24 proc. głosów.
Według naszych informacji, na walnym nie pojawią się pełnomocnicy Piotra Wolnickiego, który nadal posiada 12,38 proc. akcji HF, oraz Józefa Jędrucha, który ma 9,36 proc. akcji huty. Szefowie KFI poszukiwani są międzynarodowymi listami gończymi.
W ramach restrukturyzacji zadłużenia HF uzgodniła z bankami wierzycielami, że po uzyskaniu zgody WZA wyemituje dla nich akcje i obligacje. Emisja akcji (nieco ponad 3 mln papierów serii C) ma w całości trafić do ING Banku Śląskiego — głównego wierzyciela spółki. Cenę emisyjną ustalono na 3,09 zł.
— Jeśli akcjonariusze zdecydują o tej emisji akcji, ING Bank Śląski obejmie je za długi huty sięgające 9,49 mln zł — wyjaśnia Henryk Pfeifer, prezes Huty Ferrum.
W wyniku tej operacji ING BSK będzie dysponował 49,66 proc. akcji HF. Już teraz bank deklaruje zamiar sprzedaży papierów Ferrum. Według naszych informacji, wśród zainteresowanych przejęciem HF są Lech Skrzypczyk (były prezes Huty Częstochowa, Katowice, ostatnio był wiceprezesem PHS) oraz firma KEM, handlująca wyrobami hutniczymi. Nie udało nam się z nimi skontaktować.
Także dziś akcjonariusze mają zdecydować o emisji pięcioletnich nieoprocentowanych obligacji wartości 13,7 mln zł, które ma objąć ING BSK po cenie nominalnej, w zamian za umorzenie długów huty.
— Planujemy też emisję obligacji wartości 1,67 mln zł, które zostaną objęte przez Bank Ochrony Środowiska w zamian za umorzenie długu w postaci kredytu inwestycyjnego, jaki zaciągnęła huta — dodaje Henryk Pfeifer.
Spółka czeka też na decyzję wierzycieli w sprawie zawarcia układu, do którego zgłoszono 22 mln zł, z tego wierzytelności ING BSK stanowią 9,5 mln zł. Może ona zapaść w lipcu.
Według Jacka Obrockiego, dyrektora wydziału analiz Beskidzkiego Domu Maklerskiego, Huta Ferrum ma dobre perspektywy rynkowe, ale negatywne decyzje akcjonariuszy w sprawie konwersji zadłużenia mogą ostatecznie spółkę pogrążyć.
— Los spółki jest w rękach wierzycieli i akcjonariuszy — potwierdza Henryk Pfeifer.
Huta Ferrum produkuje głównie rury dla przemysłu gazowego. Zatrudnia 460 osób, ale do końca roku ma zwolnić około 60. Zgodnie z planami resortu skarbu, HF ma uczestniczyć w konsolidacji producentów rur.