Wczoraj Trybunał Konstytucyjny (TK) rozpatrzył skargę rzecznika praw obywatelskich (RPO) na ustaloną w 2004 r. i do dziś niezmienioną kwotę wolną od podatku. Rzecznik uznał, że określenie jej w wysokości 3091 zł (roczny dochód bez podatku) i niepodnoszenie przez 11 lat łamie określone w konstytucji zasady sprawiedliwości oraz prawa własności.
Zdaniem RPO, obowiązująca kwota wolna uderza w najbiedniejszych obywateli, którychzarobki są poniżej progu dochodów wyznaczającego granicę ubóstw, a jednocześnie są wyższe niż kwota zmniejszająca podatek. Sytuacja taka sprawia, że osoby te i tak muszą zapłacić podatek.
Kwota wolna wysokości 3091 zł daje rocznie 556 zł oszczędności podatkowej. W ocenie rzecznika praw obywatelskich, to oszczędność znacznie poniżej granicy minimum egzystencji. Zupełnie inne zdanie na temat kwoty wolnej od podatku ma rząd. W opinii przesłanej do TK Rada Ministrów twierdzi, że nie ma mowy o niezgodności z konstytucją.
Rząd argumentuje, że ma prawo on i parlament ustalać kwotę wolną na takim poziomie, by nie zagrażała stabilności finansów publicznych i interesom budżetu państwa.
— Ustalanie wysokości kwoty wolnej to decyzja stricte polityczna, biorąca pod uwagę spójność całego systemu podatkowego. To autonomiczna decyzja rządu i parlamentu. Gdybyśmy chcieli istotnie podwyższyć kwotę wolną, to musielibyśmy obniżyć inne ulgi, np. prorodzinne Obowiązująca w Polsce kwota wolna jest słuszna i sprawiedliwa — mówił wczoraj w trybunale Jarosław Neneman, wiceminister finansów.
Dzięki kwocie wolnej w 2014 r. w kieszeniach podatników zostało prawie 13 mld zł. Trybunał wyda wyrok 28 października.