Im mniej widać, że coś sprzedajesz, tym większą masz szansę na odniesienie sukcesu.
Starbucks to miejsce spotkań w miłej atmosferze, a Tiffany — najwspanialsze wyznanie miłości do kobiety. Wielkie marki nie tylko sprzedają produkty. Poruszają zmysły, dotykają serca, zmuszają do myślenia. Wciągają konsumenta do rozmowy. Kreują styl życia. Niosą idee i wartości.
Takie spojrzenie to w Polsce nowość. Wciąż dominuje u nas sztampowe spojrzenie na marketing. Dlatego tak ważna jest książka Grzegorza Kossona „Zniszcz konwencje — czyli jak zmienić świat na lepsze przy pomocy marki” (dostępna na stronie: www.zniszczkonwencje.pl).
Zderzaj przeciwieństwa, szukaj harmonii i syntezy —proponuje autor, praktyk marketingu. Według niego, metoda ta zadecydowała np. o sukcesie kasowym „Shreka”. Animowany film przekonał zarówno dzieci, jak i dorosłych. Pierwszym dostarczył beztroskiej rozrywki, a drugim — inteligentnego humoru.
Wielką zaletą Kossona jest przejrzystość i lekkość języka, jakim się posługuje — cechy raczej niespotykane wśród polskich (i nie tylko) autorów książek poradnikowych. Tę się po prostu świetnie czyta. No i jeszcze jedna rzecz — równie u nas rzadka: ta książka autentycznie inspiruje.