Rośliny przy polskich autostradach mają nie tylko umilać kierowcom podróż. Spełniają kilka funkcji, więc przy ich doborze trzeba wziąć pod uwagę wiele czynników.
— Zieleń drogowa nie tylko powinna się wkomponowywać infrastrukturę w otaczający krajobraz, ale ma też łagodzić jej negatywne oddziaływanie na środowisko. Między innymi zapewnia to funkcja izolacyjna. Dzięki gęstej, specjalnie dobranej roślinności poza pas drogi przedostaje się mniej hałasu i zanieczyszczeń. Stosuje się ją głównie w pobliżu terenów zabudowanych i obszarów chronionych — tłumaczy Karol Wolski, ekspert z Biura Projektów Trasa w Poznaniu.
Ważne są również pozostałe funkcje zieleni — ozdobna, zabezpieczająca i ekologiczna.

Nie tylko ładne
Roślinność przy drogach to nie tylko trawniki. W miejscach przeznaczonych do odpoczynku sadzi się rośliny ozdobne. Jednak i trawy nie należy lekceważyć. Spełnia ona również funkcję zabezpieczającą.
— Zieleń autostradowa ma za zadanie ochraniać skarpy. Rośliny z głębokimi korzeniami zabezpieczają nasypy przed erozją. Ograniczają również spływ wody na jezdnie — dodaje Karol Wolski.
Aby funkcja ta została spełniona, należy dobrać odpowiednie gatunki. Jak podkreśla Dariusz Teresiński, współwłaściciel firmy Zielony Ekspres, specjalizującej się w projektowaniu i zakładaniu terenów zielonych, w Polsce wykorzystuje się kilkadziesiąt odmian trawy, bo musi ona spełniać wiele warunków.
— Roślinność powinna być odporna na zasolenie dróg i na różne zanieczyszczenia. Nie powinna się też odróżniać od otoczenia, a więc skład gatunkowy powinien być zbliżony do tego koło drogi — dodaje Dariusz Teresiński.
Według Marcina Gajdy właściciela pracowni AKG Architektura Krajobrazu, w zrealizowanych projektach zieleni drogowej, można zauważyć błędy — rośliny są nie przystosowane do otoczenia. Zwraca też uwagę na za małą liczbę drzew i krzewów, które wymagają mniej pielęgnacji niż trawniki, przez co ich koszty utrzymania są niższe.
Zebra dla zwierząt
Ale najwięcej pracy specjalistom od zieleni przysparza jej funkcja związana z ochroną środowiska. Jeśli droga pow-staje na terenach chronionych, to jest element strategiczny, który może decydować o powodzeniu projektu.
— Polityka ekologiczna zmusza firmy do uwzględniania przejść dla zwierząt. To specjalne ścieżki, które umożliwiają im przejście przez autostradę. Przejścia prowadzą pod (np. dla płazów) bądź nad autostradą. Aby jednak skłonić zwierzęta do przejścia, trzeba stosować elementy przyciągające, do których należy odpowiednio dobrana roślinność. Ogrodzenia, przejścia obsadza się gatunkami, które zapewniają schronienie lub pożywienie, a więc są atrakcyjne dla zwierząt — tłumaczy Karol Wolski
Inne działania związane z funkcją ekologiczną dotyczą tzw. kompensacji biologicznej. Ten naukowy termin oznacza po prostu, że to, co zostało zniszczone podczas budowy, należy odtworzyć. Zalesia się więc tereny, odbudowuje oczka wodne i zbiorniki. Jak zaznacza Karol Wolski, istotną funkcję pełnią też zastawki wodne, które spowalniają odpływ wody, utrzymując wilgotność gruntu na stałym poziomie. Wszystko po to, aby natura jak najmniej boleśnie odczuła skutki budowy dróg. Zniszczenia należy zrekompensować.
To kosztuje
Zieleń drogowa to nie tylko skoszone trawniki i wypielęgnowane rośliny. Liczba jej funkcji wpływa także na koszt takich projektów.
— Obsadzenie odpowiednio dobraną zielenią odcinka autostrady o długości 25 km kosztuje od 2 do nawet 6 mln zł. Wszystko zależy od terenu. Duża liczba skarp oznacza większe zapotrzebowanie na sadzonki i wyższe koszty. Jeśli droga prowadzi przez treny chronione, cena jest jeszcze wyższa — mówi Karol Wolski.
Twórcom drogowej zieleni nie powinno zabraknąć pracy. Według Marcina Gajdy projekty zieleni dla autostrad zostały wykonane w 70 proc. lub są bliskie ukończenia. Później przyjdzie kolej na drogi ekspresowe.