Wcześniejszy koniec tygodnia

Rafał Sadoch, biuro maklerskie mBanku S.A.
opublikowano: 27-11-2020, 11:27

Jak można było się spodziewać długi weekend w USA nie przynosi większych przetasowań na rynkach finansowych, a główne indeksy stabilizują się w pobliżu ostatnich maksimów.

Rynek wydaje się pokładać duże nadzieje na powodzenie pierwszych szczepień w USA na początku grudnia, co jeśli się zmaterializuje powinno potwierdzać możliwość normalizacji sytuacji w 2021 roku i wspierać scenariusz odbudowy gospodarczej, napędzając tym samym koniunkturę na rynku akcyjnym. W tym momencie ścierają się dwie siły - z jednej strony oczekiwania na szczepionkę, a z drugiej wysoki poziom nowych zachorowań. Ku zadowoleniu byczo nastawionych inwestorów wygrywa cały czas nadzieja na powrót do normalności w perspektywie kolejnych miesięcy.

Popytowi na ryzyko sprzyja spadek napięć w innych obszarach. Trump potwierdził, że odda wadzę Bidenowi jak Kolegium Elektorów ogłosi kandydata Demokratów nowym prezydentem USA. Sezon wyników amerykańskich spółek za III kw. przebił oczekiwania o ok. 15%, a prognozy na kolejne kwartały są w dalszym ciągu nisko zawieszone. Istnieją zatem szanse, że przed nami rewizja w górę oczekiwań, co powinno wspierać popyt na ryzyko, bowiem listopadowe wskaźniki PMI pozostają nad wyraz dobre.

Na rynku ropy naftowej po wyjściu na nowe popandemiczne szczyty obserwujemy cofnięcie poniżej 45 USD za baryłę WTI, po tym jak wzrosło napięcie wewnątrz OPEC o nieprzestrzeganie limitów produkcyjnych. Notowania złota natomiast cały czas utrzymują się na wsparciu powyżej 1800 USD za uncję. W ostatnich dniach złoto zachowuje się jak tradycyjna bezpieczna przystań i traci wraz z tym jak popyt na ryzyko się poprawia, co stwarza możliwość spadków poniżej 1800 USD. Pytanie jak duża jest do tego przestrzeń w momencie, gdy polityka monetarna przez długi czas pozostawać będzie ultra luźna, a kolejne kraje będą prowadzić dalszą ekspansję fiskalną. To powinno zapewniać cały czas pozytywne środowisko dla notowań żółtego metalu. Wczorajsze minutki z ostatniego posiedzenia EBC jednoznacznie wskazują na dalszą stymulację w grudniu.

Na rynku walutowym dolar pozostaje w defensywie, a kurs EURUSD utrzymuje się powyżej 1.19. Wysoki apetyt na ryzyko przemawia obecnie za kontynuacją wzrostów w kierunku 1.20. Pytanie jednak czy w sytuacji utrzymywania się relatywnie lepszych odczytów z USA jest jeszcze przestrzeń do deprecjacji amerykańskiej waluty. Jak na razie wyraźnie brakuje chętnych do kupowania dolara, co widać po spadkach USDJPY poniżej 104.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane