W słynnym z rozwoju gospodarczego mieście deweloperzy liczą na popyt ze strony nowych pracowników
Lekki spadek cen zanotowany w kwietniu 2007 r. nie osłabił energii budowniczych mieszkań w stolicy Dolnego Śląska.
Wrocław wabi inwestorów. Posiada: międzynarodowy port lotniczy, przez obrzeża miasta przebiega autostrada A4, a dworce kolejowe i porty żeglugi rzecznej zapewniają połączenie z całym światem. Plany zagospodarowania zapowiadają ogromny rozwój miasta w ciągu najbliższych kilku lat.
Dla pracowników
Przybywa miejsc pracy w fabrykach powstających w słynnej strefie ekonomicznej w Kobierzycach. Skutkuje to poszukiwaniem mieszkań, a przy przewadze popytu nad podażą — wzrostem cen mkw. lokalu.
Fala wzrostów cen mieszkań, która przetoczyła się przez Polskę w ubiegłym roku, nie ominęła Wrocławia. W 2006 r. ceny na rynku pierwotnym zwiększyły się o blisko 55 proc.
— Dynamiczny rozwój gospodarczy regionu sprawił, że mieszkańcy otrzymywali coraz wyższe pensje, dzięki czemu rosła ich zdolność kredytowa. Dostrzegalne było także zjawisko zakupu mieszkań we Wrocławiu przez cudzoziemców inwestujących w nieruchomości, co także nie pozostało bez wpływu na poziom cen. Obecnie sytuacja uspokoiła się. Ceny w marcu 2007 r. osiągnęły rekordową wysokość, po czym zaczęły nieznacznie spadać — zauważa Waldemar Oleksiak z działu badań i analiz agencji Emmerson Nieruchomości.
Jednak właściciele mieszkań nie mają się czego obawiać. Według przedstawicieli agencji REAS spadki cen będą raczej korektą, niż lawinowym zmniejszeniem się wartości lokali.
Place budowy
Jednym z najśmielszych projektów we Wrocławiu jest budowa najwyższego apartamentowca w kraju — Sky Tower.
— Sky Tower, budowany przez giełdową spółkę LC Corp., będzie miał ponad 200 m wysokości (50 pięter). Poza samym apartamentowcem na kompleks złoży się jeszcze pięć innych budynków. Całość obejmie około 700-750 apartamentów, biura klasy A+ i powierzchnię handlowo-usługowo-rekreacyjną — opowiada Waldemar Oleksiak.
Pozostali krajowi deweloperzy budują przede wszystkim na terenie Fabrycznej, największej z wrocławskich dzielnic, o powierzchni 12 tys. ha.
W mieście pojawili się także inwestorzy międzynarodowi. Wznoszą oni nowoczesne kompleksy mieszkań o podwyższonym standardzie.
Potwierdzeniem atrakcyjności wrocławskiego rynku dla tych deweloperów jest budowa Osiedla Andaluzja. Hiszpański Neinver na 10-hektarowej działce chce zbudować około 1,2 tys. mieszkań.
— Inny hiszpański deweloper GP-Investment, spółka wchodząca w skład koncernu Grupogr Prasa, wybuduje na terenach Centrum Południowego wielofunkcyjny kompleks mieszkalno-usługowo-biurowy. Jego łączna powierzchnia użytkowa wyniesie około 180 tys. mkw. — opisuje przedstawiciel Emmersona.
To nie wszystko. Grupa Star Enterprise i spółka Wings Development chcą zainwestować ponad 1 mld zł. Na działce liczącej 3,2 ha powstanie około 1, 2 tys. mieszkań, biura i sklepy. Będzie też basen, salony spa i fitness. Ceny: od 8,5 do 21 tys. zł brutto za mkw.
Wśród deweloperów nie zabrakło też znanych z aktywności Irlandczyków. Inwestor Pathway Plaza chce wybudować apartamentowiec o nazwie Riverview. Ma on powstać w okolicach nieczynnego portu przeładunkowego na Odrze.
Poligon na Psim Polu
Pewnym problemem dla rozwoju budownictwa mieszkaniowego we Wrocławiu jest rozległy teren wojskowy w północno-wschodniej części miasta. Znajduje się on na obrzeżach dzielnicy Psie Pole.
— Stanowi niestety duże utrudnienie dla rozładowania ruchu samochodowego w tej części Wrocławia. Likwidacja poligonu umożliwiłaby budowę nowych dróg i stanowiłaby atrakcyjny teren pod zabudowę mieszkalną. Jednak mimo braku planów likwidacji poligonu w jego północnej części i tak będzie przebiegać północna część obwodnicy śródmiejskiej — zauważa Waldemar Oleksiak.
W tej dzielnicy powstają przede wszystkim domy wolno stojące, szeregowe czy też bliźniacze. Jednak nie tylko. Jedna ze spółek — Wrocławski Dom — chce wybudować tam do połowy 2009 r. Osiedle Wilanowskie, w którym znajdzie się ponad 450 mieszkań.
Okiem Eksperta
Kazimierz Kirejczyk
prezes REAS
Wiele wskazuje na to, że średnie ceny mieszkań na rynku pierwotnym w metropoliach będą w latach 2008-10 rosły nie więcej niż blisko 5-8 punktów procentowych powyżej inflacji rocznie. Lata 2009 i 2010 mogą nawet przynieść stagnację.
W największych aglomeracjach podaż mieszkań w niższych segmentach i w lokalizacjach peryferyjnych będzie prawdopodobnie rosła szybciej niż podaż w segmentach wyższych. Dlatego indeksy cenowe, pokazujące średnią cenę wszystkich sprzedawanych mieszkań, mogą nawet spaść. Jednak jeżeli nie nastąpi poważne zahamowanie wzrostu gospodarczego, wzrost bezrobocia, skokowy wzrost inflacji itp., to głębokie i powszechne spadki cen wydają się w najbliższych latach mało prawdopodobne. Możliwe jest natomiast powtórzenie się sytuacji, jaka miała miejsce w Hiszpanii. Po przystąpieniu do UE odnotowano tam pięcioletni okres wzrostu cen, które ostatecznie podwoiły się. Po tym czasie nastąpiła niewielka, kilkuprocentowa korekta. Po niej zaś — siedmioletni okres stagnacji.
55
proc. O tyle w 2006 roku
wzrosły ceny mieszkań na ryn-
ku wrocławskim. Po rekordzie
zanotowanym w kwietniu
2007 r. wyhamowały.