Węgiel od PGE dla każdego

Play icon
Posłuchaj
Speaker icon
Close icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl

PGE obiecuje, że dostarczy węgiel każdej ciepłowni lub samorządowi, który ją poprosi. Wejdzie też na rynek odbiorców indywidualnych. Nie opóźni to procesu wydzielania aktywów węglowych.Węgiel dla każdego

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • skąd i ile węgla chce sprowadzić PGE
  • co szef PGE mówi o krążącym w internecie filmie z wodnistym węglem z Indonezji
  • jaki będzie minimalny wolumen zamówienia
  • jak idzie wydzielanie aktywów węglowych

Do importowania węgla państwowe firmy energetyczne zawsze podchodziły z ostrożną niechęcią, a górnicze związki zawodowe z niechęcią wręcz intensywną. Import węgla służył przede wszystkim sektorowi ciepłowniczemu, potrzebującemu węgla o specyficznych parametrach — w polskich kopalniach niedostępnych. Mimo to w czasach węglowych górek, kiedy surowiec zalegał na placach i taniał, importerzy byli dla górników łatwym chłopcem do bicia.

Najwięcej dostawało się spółce PGE Paliwa, spółce z grupy PGE, największego wytwórcy energii w kraju. Dla świętego spokoju w 2019-20 spółka matka próbowała ją sprzedać. Nie udało się.

Dziś natomiast spółka PGE Paliwa jest bohaterem.

Szef PGE uspokaja:
Szef PGE uspokaja:
PGE Paliwa, jak podkreśla Wojciech Dąbrowski, to profesjonaliści, którzy sprowadzają węgiel od sprawdzonych dostawców. Dlatego tej zimy nie będzie w Polsce problemów ani z prądem, ani z ciepłem.

— PGE Paliwa zrealizuje import około 10 mln ton węgla do końca kwietnia 2023 r. Od września co miesiąc do kraju będzie docierać 1,1 mln ton węgla — podkreślał na środowej konferencji Wojciech Dąbrowski, prezes PGE.

Takie zapowiedzi dziś cieszą, bo po ataku Rosji na Ukrainę Polska i Europa wprowadziły embargo na rosyjski węgiel, który w skali UE stanowił 40 proc. dostaw. W Polsce zasilał przede wszystkim sektor odbiorców indywidualnych. Zastąpienie go jest wyzwaniem, dlatego spółka PGE Paliwa, która dotychczas sprowadzała węgiel dla profesjonalnych ciepłowni, wchodzi na rynek mniejszych podmiotów.

— Dostarczymy węgiel każdej instytucji, samorządowi i ciepłowni, która się do nas zwróci. Wkrótce uruchomimy sprzedaż węgla do podmiotów prowadzących działalność gospodarczą, a minimalna ilość węgla do zakupu wyniesie 25 ton. To jeden samochód, czyli niewiele — mówi Wojciech Dąbrowski.

Groszek się odsiewa

Premier zobligował też PGE do importu węgla dla odbiorców indywidualnych. Szef grupy tłumaczy więc, że do Polski sprowadzany jest węgiel statkami, a w porcie jest przesiewany i rozdzielany na groszek i miał. Z 10 mln ton węgla PGE uzyskuje około 3 mln ton groszku, który trafi do gospodarstw domowych.

— Wypełnimy obowiązki nałożone przez premiera — podkreśla Wojciech Dąbrowski.

Kolumbia w cenie

Trwają jednocześnie dyskusje na temat jakości węgla sprowadzanego do Polski z różnych kierunków. W mediach społecznościowych pojawiło się wideo, pokazujące węgiel o konsystencji błota, który przypłynął z Indonezji. Prezes PGE podkreśla, że jego nabywcą był importer prywatny, a nie spółka skarbu państwa.

— PGE importuje od sprawdzonych kontrahentów z Kolumbii, Indonezji i Australii — twierdzi Wojciech Dąbrowski.

Ze względu na podobieństwo parametrów z rosyjskim najchętniej kupowany jest węgiel kolumbijski.

Kusi, ale nie nas

Mimo że temat węgla dominował na środowej konferencji PGE, firma podtrzymuje plan i chęć wydzielenia aktywów węglowych i sprzedaży ich skarbowi państwa.

— Prace nad NABE [Narodowa Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego — red.] idą zgodnie z harmonogramem. Trwają badania finansowe, podatkowe i prawne, kończymy rozmowy ze stroną społeczną, rozpoczął się też proces wyceny — zapewnia Wojciech Dąbrowski.

Elektrownie węglowe osiągają dziś wysokie marże, wynikające z rosnących cen konkurencyjnego gazu. Prezes PGE przyznaje, że w obliczu tak dobrych wyników opóźnienie utworzenia NABE może niektórym wydawać się kuszącą opcją, jednak nie jemu.

— Realizujemy nasz plan, patrzymy na sprawy odpowiedzialnie. Ministerstwo Aktywów Państwowych też kontynuuje prace. Dobrze, że NABE będzie miało solidne podstawy — uważa Wojciech Dąbrowski.

Wydzielenie aktywów węglowych ma umożliwić zdekarbonizowanej i odciążonej PGE uzyskanie tańszego finansowania na inwestycje w energetyką odnawialną.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane