Weiss Ratings ocenia kryptowaluty

opublikowano: 24-01-2018, 22:00

Pierwsza agencja ratingowa wyciągnęła rękę do inwestorów z rynku bitcoina, ethereum i 72 innych wirtualnych walut. To krok ku cywilizacji.

Boom na bitcoina przyciąga nie tylko inwestorów. Skusił też agencję Weiss Ratings do pionierskiego w skali świata przedsięwzięcia — oceny wiarygodności najpopularniejszych kryptowalut. Debiutancka lista została opublikowana 24 stycznia. Analitycy przyjrzeli się m.in. bitcoinowi, litecoinowi, ethereum, ripple’owi, caradano i dashowi. W sumie wydali opinie dla 74 wirtualnych walut — żadna nie otrzymała ratingu A. Najpopularniejszy bitcoin dostał C+, a ethereum B.

Ocenę A należy interpretować jako rating inwestycyjny, równoważny z rekomendacją „kupuj”, natomiast B oznacza „akumuluj”. Inwestorów nie powinna jednak zniechęcać ocena C, która odpowiada rekomendacji „trzymaj”. D i E to natomiast zalecenia sprzedaży kryptowaluty. Za dostęp do rekomendacji trzeba będzie zapłacić.

Jak tłumaczy cytowany w komunikacie prasowym dr Martin D. Weiss, założyciel agencji Weiss Ratings, analitycy oceniają kryptowaluty przez pryzmat tysięcy wskaźników dotyczących technologiiwykorzystywanej do użytku i obrotu coinami. Zdaniem szefa agencji, na rynku pojawiło się wiele mętnych, przereklamowanych i podatnych na krachy kryptowalut. Inwestorzy rozpaczliwie potrzebują jasnych i bezstronnych wskazówek, które przebiją się przez medialny szum. Władze Weiss Ratings twierdzą,że nigdy nie przyjęły wynagrodzenia od podmiotów, które oceniały. Agencja działa od 1971 r., dotychczas wydała 55 tys. ocen dla instytucji i inwestycji.

Teraz czeka ją spore wyzwanie, bowiem na rynku kryptowalutowym, którego kapitalizacja wynosi 500 mld USD, jest aż 1486 coinów. Im mniej regulacji, tym bardziej potrzebujemy opinii wykwalifikowanych ekspertów.

— Świat kryptowalut będzie się powoli stabilizował. Zaczynamy go kontrolować w sposób tradycyjny, czego przykładem są ratingi — mówi Paweł Kuskowski, prezes

Coinfirmu, firmy, która stworzyła narzędzia do oceny ryzyka transakcji kryptowalutowych. W perspektywie krótkoterminowej ratingi mogą poprawić komfort inwestorów. Zdaniem eksperta, rozwiązanie Weiss Ratings jest potrzebne, aby ustabilizować ceny kryptowalut.

— Zanim jednak na tym rynku zapanuje porządek, upłyną jeszcze dwa lata — szacuje szef Coinfirmu. Konrad Białas, główny ekonomista w Domu Maklerskim TMS Brokers, nie spodziewa się cudów.

— Aby cena np. bitcoina mogła się ustabilizować, musieliby wycofać się z niego spekulanci. Mogłoby to nastąpić, gdyby cena bitmonety spadła nagle o 60 proc. Dopiero wtedy z udziałem świadomych inwestorów można budować silny rynek. Nie należy tego robić w gorączce, którą wywołało m.in. uruchomienie kontraktów terminowych na Chicago Board Options Exchange w czwartym kwartale ubiegłego roku — mówi ekonomista.

W długim terminie, gdy poprawi się atmosfera wokół wirtualnych walut, ratingi mogą przyciągnąć na kryptorynek fundusze inwestycyjne.

— Ratingi mogłyby pomóc funduszom inwestycyjnym, które chciałyby umieszczać kryptowaluty w swoich portfelach. Potrzebują one punktu odniesienia w postaci rekomendacji popartej twardymi danymi. W przyszłości, gdy będzie można analizować historyczne opinie analityków, fundusze powinny chętniej sięgać po kryptowaluty — uważa Konrad Białas.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Karolina Wysota

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Waluty / Weiss Ratings ocenia kryptowaluty