Wejdzie 30-dniowy termin płatności

Jarosław Królak
16-10-2001, 00:00

Od stycznia 2002 r. duzi kontrahenci będą zmuszeni płacić małym firmom za dostawy i usługi w terminie 30 dni. Panuje opinia, że rozwiązanie to nie zlikwiduje zatorów płatniczych, mało tego, może przynieść firmom więcej szkód niż pożytku.

Za kilka dni w Dzienniku Ustaw zostanie opublikowana ustawa o terminach zapłaty. Zacznie obowiązywać od początku stycznia 2002 r.

Ustawa ma wymusić na dużych firmach płacenie małym przedsiębiorcom za towary i usługi w terminie 30 dni od wystawienia faktury. Jeżeli w tym okresie nie nastąpi zapłata, to dług automatycznie zamieni się w kredyt. Skutkiem tego będzie doliczanie odsetek ustawowych, których stawka obecnie wynosi 30 proc. w skali roku. Za opóźnienie trzeba będzie więc dodatkowo zapłacić. Ma to wyeliminować kredytowanie działalności kosztem kontrahentów.

Ministerstwo Gospodarki argumentowało, że wprowadzenie sztywnego terminu płatności poprawi sytuację małych firm, wykorzystywanych przez dużych kontrahentów.

Mimo słusznych założeń twórców ustawy, może okazać się, że pozostanie ona jedynie martwą literą prawa.

— Mali dostawcy będą obawiać się utraty rynku zbytu i dlatego nie zdecydują się na żądanie odsetek za opóźnienie płatności. Ta ustawa godzi w przyjęte zasady kooperacji. Ponadto jej skutki podatkowe wypaczają jej sens i mogą spowodować, że będzie ona jedną z najbardziej szkodliwych ustaw dla polskiej gospodarki — uważa adwokat ze znanej stołecznej firmy prawniczej.

Od doliczonych odsetek wierzyciel będzie musiał płacić podatek dochodowy. Ponadto, jeżeli zapłata zostanie dokonana po upływie 30 dni, dłużnik nie będzie mógł odsetek wliczyć w koszty i zapłaci je z zysku.

Przedstawiciele supermarketów uważają, że wymuszone 30-dniowe terminy płatności mogą popsuć relacje dostawców z odbiorcami towarów.

— Tylko w 12 procentach przypadków za opóźnienia winne są sieci handlowe. Za resztę odpowiadają dostawcy i banki. 30-dniowe terminy wymuszą większą częstotliwość dostaw, co podwyższy koszty logistyczne małego przedsiębiorcy. Może zmniejszyć się liczba małych dostawców na rynku — mówi Artur Socik, kontroler finansowy sieci Geant Polska.

Polska Organizacja Handlu i Dystrybucji potwierdza, że najczęściej winnymi opóźnień płatności są sami dostawcy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Królak

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Wejdzie 30-dniowy termin płatności