Wektory

Maria Trepińska, Katarzyna Jaźwińska
opublikowano: 2002-07-11 00:00

Jerzy Podsiadło

Prezes holdingu Polskie Huty Stali, skupiającego cztery huty: Katowice, Cedler, Florian oraz Sendzimir, ma powód do radości. Wczoraj wierzyciele krakowskiej Huty Tadeusza Sendzimira przegłosowali przyjęcie sądowego układu obejmującego 744 mln zł. Garb zadłużenia małopolskiej spółki zmalał w ciągu jednego dnia o 297,6 mln zł. Pozostałe zobowiązania Sendzimir ma spłacić w ciągu pięciu lat. Jest to milowy krok ku dalszej konsolidacji spółek wchodzących w skład stalowego holdingu. Kolejnym będzie odblokowanie kont bankowych Huty Katowice. Do końca roku holding ma przekształcić się w koncern.

Tomasz Ćwierz

Decyzją o złożeniu wniosku upadłościowego spółki naraził się niemal wszystkim. Sprawę zgodności z prawem bankructwa spółki będzie nawet badać, na prośbę MG, Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Resort obawia się bowiem, że upadłość ostrowieckiego zakładu mogła „naruszyć ważny interes bezpieczeństwa państwa”. O co chodzi — tego oficjalnie nie wiadomo. Nieoficjalnie mówi się o próbie wyprowadzenia majątku ze spółki. A jest on wart netto — bagatela — około 500 mln zł.

Rozwścieczeni decyzją sądu o bankructwie są także wierzyciele. Stalexport nie wyklucza zaskarżenia decyzji, doniesień do prokuratury i zwrócenia się do Ministra Sprawiedliwości. Sąd wiedział, że HO prowadzi postępowanie układowe, a mimo to ogłosił bankructwo. Może więc i w kieleckim sądzie rząd będzie interweniować.