Marek Belka. Prezydencki kandydat na prezesa Rady Ministrów dostaje wektor w górę za to, że... jeszcze nie zrezygnował. Po konsultacjach z sejmowymi partiami profesor podtrzymuje optymizm, i to wcale nie „blankietowy”. Ba, stać go nawet na podanie nazwisk ministrów z obecnego gabinetu, którzy zachowaliby stanowiska — wśród nich Jerzego Hausnera. Wygląda na to, że Marek Belka jest zdecydowany na zaprzysiężenie 2 maja jego rządu — bez względu na losy wotum zaufania.
Zbigniew Kaniewski. Nad posiwiałą głową ministra skarbu państwa zbierają się czarne sejmowe chmury. Może zostać usunięty ze stanowiska jeszcze przed ustąpieniem całego rządu Leszka Millera! Wniosek o wotum nieufności jest już gotowy. Szefowie resortu skarbu (dawniej — przekształceń własnościowych) tradycyjnie już są gnębieni przez opozycję, ale w głosowaniach rządowe koalicje zawsze jakoś ich bronią. Minister Kaniewski ma realne szanse stać się prekursorem...