W GÓRĘ Vaclav Klaus
Dopiero w czwartej turze, ale jednak — dotychczasowy prezydent Czech został wybrany przez parlament na drugą kadencję. Profesor Klaus pokonał 141:111 profesora Jana Švejnara. Polsce właściwie jest obojętne, kto rezyduje na praskim Hradzie. Kamień z serca spadł za to Lechowi Kaczyńskiemu, jako że Klaus oraz Valdas Adamkus z Litwy są jedynymi prezydentami, z którymi głowa państwa zawsze się rozumie.
W DÓŁ Andrzej Lepper
Wódz Samoobrony po klęsce wyborczej nadal nie może pozbierać partii, w sobotę nie umiał nawet uzupełnić jej prezydium. Zabrał się więc za to, co umie robić najlepiej — czyli organizowanie blokad rolników na drogach. Populistyczna zapowiedź Leppera „od czegoś trzeba zacząć” zabrzmiała naprawdę złowrogo. Pozostajemy przy nadziei, że drugi raz jego kitu nawet rozgoryczeni ludzie nie kupią.