Niewiele jest w Polsce firm informatycznych, które mają długą i barwną historię, szczególnie że branża jest relatywnie młoda. Jednym z weteranów, który na początku lat 90. zajął unikalną pozycję rynkową, a następnie stal się bardzo silnym graczem — na którego z zazdrością patrzyli inni przedsiębiorcy — jest krakowski Solidex. Wiele wskazuje na to, że historia firmy, która szczególnie mocno błyszczała na firmamencie polskiego rynku IT na przełomie wieków, dobiega właśnie końca.
Upadek gwiazdy
Sąd postanowił ogłosić upadłość Solideksu obejmującą likwidację majątku. Na syndyka został powołany Sylwester Zięciak. Wcześniej — w kwietniu — sąd zdecydował o zabezpieczeniu majątku spółki przez ustanowienie tymczasowego nadzorcy. „PB” nie udało się skontaktować z przedstawicielami krakowskiej spółki. Jej strona internetowa jest w przebudowie, telefony nie odpowiadają. Na portalach internetowych już w kwietniu pojawiały się nieoficjalne wpisy o zamykaniu oddziałów i wręczaniu wypowiedzeń. W czerwcu — o wypłacie tylko części wynagrodzenia za maj.
W ostatnim roku obrotowym, zakończonym z końcem września 2019 r., przychody Solideksu spadły do 57,9 mln zł z 65,6 mln zł rok wcześniej. Spółka miała 2,2 mln zł straty netto wobec 0,37 mln zł zysku w poprzednim roku obrotowym. Suma bilansowa zmniejszyła się do niespełna 14 mln zł z blisko 30 mln zł. W ubiegłym roku Solidex pozyskał kontrakty m.in. z Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji, Akademii Górniczo-Hutniczej, czy Policji.
Awangarda internetu
Solidex został zarejestrowany w 1990 r. w Krakowie. Głównym założycielem i udziałowcem spółki był Zbigniew Skotniczny, doktor informatyki, absolwent AGH. Internet był wówczas w powijakach. W Polsce dopiero co zniesiono cenzurę, a pierwsza strona internetowa powstała pod koniec roku w CERN w Genewie. Pierwsze kontrakty spółki związane były ze specjalizowanym sprzętem komputerowym, dostępnym wówczas wyłącznie w najuboższych tajwańskich wersjach.
Na początku klientami spółki były krakowskie uczelnie. Już wiosną 1991 r. Solidex nawiązał współpracę z firmami z Doliny Krzemowej: Sun Microsystems i Cisco Systems. Spółka ostro zabrała się za budowę sieci. Na bazie dostarczanych przez nią rozwiązań zaczął działać akademicki internet pod szyldem NASK. Spółka pomagała w budowaniu sieci dla uczelni, urzędów i banków. Otwierała też nowe odziały w Warszawie, Poznaniu czy Gdańsku. W wyniku prywatyzacji Solidex stał się właścicielem krakowskiej spółki Polon.
— Nasza specjalizacja i wynikająca z niej silna pozycja zostały zauważone faktycznie w połowie lat 90., gdy tacy ówcześni potentaci, jak Alcatel czy Ericsson, zaczęli z nami konkurować. A inne polskie znane wtedy firmy zaczęły zajmować się internetem dopiero, gdy ten był na szczycie... czyli na przełomie wieków — mówił Computerworldowi Zbigniew Skotniczny.
W 1998 r. Solidex jako pierwszy otrzymał status złotego partnera Cisco. Pozyskał też jeden ze swoich największych kontraktów — budowę sieci dla ZUS. Przychody przekroczyły po raz pierwszy 100 mln zł, a zatrudnienie 70 osób. Przełom wieku to złoty okres Solideksu, który wszedł do grona największych polskim firm IT, zwiększał wyniki i zatrudnienie.
Rozważał wejście na giełdę, a wewnętrzne wyceny mówiły o wycenie większej niż ówczesna wycena Comarchu. Już w 2001 r, sprzedaż sięgnęła blisko 200 mln zł, a zatrudnienie 160 osób. W kolejnych latach spółka pozyskała nowych, dużych klientów: banki, ministerstwa, telekomy itd.