Oficjalnego potwierdzenia jeszcze nie ma, ale coraz więcej czynników wskazuje, że pakiet kontrolny Jelfy trafi do litewskiego Sanitasa.
Enterprise Investors (EI) zrezygnował z dalszych prób przejęcia większościowego pakietu akcji Jelfy, producenta leków.
— Rezygnujemy z kolejnego wezwania — mówi Ryszard Wojtkowski, partner i członek zarządu EI.
Za drogo
EI już oferował za akcje Jelfy po 90 zł, ale ich propozycja nie spotkała się z zainteresowaniem akcjonariuszy spółki. Przeszkodził w tym litewski Sanitas, podbijając w wezwaniu cenę do 93 zł. Litwini od wielu miesięcy negocjowali odkupienie 47 proc. pakietu akcji Jelfy od państwowej grupy składającej się z Agencji Rozwoju Przemysłu (ARP), skarbu państwa i PZU. Ryszard Wojtkowski jeszcze niedawno twierdził, że prowadzone są analizy dotyczące poprawienia oferty na akcje Jelfy.
— Nie znaleźliśmy żadnych danych, które uzasadniałyby podniesienie ceny powyżej 90 zł — oświadczyły ostatecznie EI.
Został jeden
Rezygnacja EI w praktyce oznacza, że kontrola nad Jelfą trafi pewnie w ręce Sanitasa, którego wezwanie kończy się 6 kwietnia. Takie rozwiązanie zapowiadały wcześniej nieoficjalne źródła w resorcie skarbu. Również Arkadiusz Krężel, prezes ARP, który koordynuje działania państwowej grupy w sprawie Jelfy, sugeruje, że taki scenariusz jest bardziej prawdopodobny.
— Mamy porozumienie ze skarbem państwa i PZU. Wkrótce sprawa zakończy się pozytywnie. Trzeba też zwrócić uwagę na to, czy inwestor jest w stanie zabezpieczyć kontynuację produkcji leków — mówi enigmatycznie szef agencji.
Takich gwarancji można szybciej spodziewać się po inwestorze branżowym niż finansowym. Może to oznaczać, że Sanitas jednak wejdzie do Jelfy.
— Nie mogę nic powiedzieć, by nie wpłynąć na kurs — dodaje Arkadiusz Krężel.