Miniony tydzień upłynął pod znakiem dwóch, ważnych dla rynku walutowego, czynników makroekonomicznych, jakimi były inflacja w pierwszej dekadzie kwietnia oraz posiedzenie RPP. Dane dotyczące inflacji pokazały, że zaczyna ona znowu wzrastać. Stało się mało prawdopodobne, aby RPP obniżyła stopy procentowe na posiedzeniu z 25 – 26 marca 2001r. Rzeczywiście RPP nie obniżyła stóp procentowych, tłumacząc to faktem, iż narasta presja inflacyjna. Również stan finansów państwa (w szczególności deficytu budżetowego) jest dla RPP niezadowalający.
Uważamy, że gospodarka w kraju dochodzi do trudnego etapu, ponieważ bezrobocie jest coraz większe, inflacja zaczyna znowu wzrastać przy coraz szybszej realizacji deficytu budżetowego. Prognozujemy, że sytuacja w kraju przez najbliższe miesiące będzie umiarkowana. RPP przyjmie postawę oczekiwania na rozwój wypadków i nic istotniejszego się nie zdarzy. Pogorszą się nastroje, ponieważ bezrobocie będzie wzrastać.
RPP nie obniżyła stóp procentowych
Na swoim dwudniowym posiedzeniu Rada Polityki Pieniężnej zdecydowała się pozostawić centralne stopy procentowe na dotychczasowym poziomie. Taka decyzja została podjęta pomimo nacisków ze strony rządu, z premierem Buzkiem na czele. Uważamy, że decyzja Rady jest słuszna z kilku powodów. Jak wielokrotnie pisaliśmy, RPP jest strażnikiem krajowego pieniądza i jej nadrzędnym zadaniem jest niedopuszczenie do wzrostu inflacji. Ostatnio zanotowaliśmy zdecydowany wzrost presji inflacyjnej. Po drugie, deficyt budżetowy jest coraz wyższy i nie widać planu rządowego, mającego na celu jego zmniejszenie. RPP musiała też pokazać swoją niezależność, więc w obliczu nacisków politycznych, utrzymała stopy na bieżącym poziomie.
Prognozujemy, że RPP w najbliższym miesiącu także nie obniży stóp procentowych, gdyż inflacja w kwietniu będzie na zdecydowanie wyższym poziomie, a deficyt budżetowy również wzrośnie.
Deficyt może sięgnąć 740 mln USD
W przyszłą środę, 2 maja 2001, Narodowy Bank Polski poda do publicznej wiadomości informacje dotyczące deficytu na rachunku obrotów bieżących za marzec. Deficyt za luty wyniósł 449 mln USD i był to bardzo dobry wynik. Prognozujemy marcowy deficyt na rachunku obrotów bieżących na poziomie 740 mln USD.
Rośnie presja inflacyjna
W środę Główny Urząd Statystyczny (GUS) podał, że w pierwszej połowie kwietnia ceny żywności i napojów bezalkoholowych wzrosły o 1,0 procent, po wzroście o 0,4 procent w drugiej połowie marca i były o 1,4 procent wyższe niż w pierwszej połowie marca. W marcu inflacja spadła do 6,2 procent z 6,6 procent w lutym. Jest to poziom zbliżony do dolnej granicy założonego na koniec tego roku celu inflacyjnego, czyli do poziomu 6-8 procent.
Biorąc pod uwagę wzrost cen paliwa, ogłoszony przez czołowych krajowych producentów – PKN Orlen i Rafinerię Gdańską, prognozujemy, że inflacja w kwietniu kształtować się będzie na poziomie 08 – 1,0 proc. w skali miesiąca. W efekcie inflacja liczona rok do roku wzrośnie do poziomu 6,6 proc. Naszym zdaniem, przede wszystkim to będzie głównym argumentem dla RPP w rozważaniu, czy dokonać kolejnej obniżki stóp procentowych. Uważamy, że RPP nie będzie chciała szybko obciąć stóp, gdy brakuje odpowiedniej polityki fiskalnej. Nie wykluczamy nawet możliwości, że RPP poczeka z obniżkami do września (po wyborach). Wtedy powstanie nowy rząd i okaże się, jaką politykę fiskalną będzie prowadził.
Sytuacja gospodarcza w USA
W ubiegłym tygodniu pisaliśmy o niespodziewanej obniżce stóp procentowych przez Zarząd Banku Rezerw Federalnych, która miała na celu wspomożenie zwalniającej amerykańskiej gospodarki i pomoc rynkowi giełdowemu, który w ostatnich miesięcach przeżywa duże kłopoty.
Po opublikowaniu w mijającym tygodniu informacji o silnym spadku poziomu wskaźnika nastrojów wśród amerykańskich konsumentów do 109,2 pkt. oraz o najwyższej od ponad pięciu lat liczbie nowych podań o zasiłki dla bezrobotnych w ostatnim tygodniu, można domniemywać, że FED w najbliższym okresie znowu zdecyduje się na obniżenie poziomu stóp procentowych w USA. Przypomnijmy, że najbliższe posiedzenie FOMC odbędzie się 15 maja.
Sytuacja gospodarcza w Eurolandzie
pejski Bank Centralny, który ustala kształt polityki monetarnej dla dwunastu krajów wchodzących w skład Europejskiej Unii Monetarnej (EMU), w czwartek ponownie nie obniżył poziomu stóp w Eurolandzie.
Powodem braku zdecydowanego działania ze strony ECB jest 2,6 proc. poziom wskaźnika cen towarów i usług konsumpcyjnych (HICP). Przewyższa on o 0,6 proc. założony poziom 2,0 proc. od osiągnięcia którego Bank Centralny uzależnia obniżki stóp.
Wydaje się, że na razie kształt polityki monetarnej w Eurolandzie nie ulegnie zmianie. Szef ECB Wim Duisenberg, mimo nacisków, nie zdecyduje się raczej na obniżkę oprocentowania, mając na uwadze wysoki poziom cen. Tym niemniej należy zauważyć, że obniżka jest konieczna. Europejska gospodarka zwalnia, a niewielkie "cięcia" mogłyby jej pomóc w istotnym stopniu.
Argentyna zburzyła spokój na rynkach wschodzących
Początek mijającego tygodnia przyniósł silne pogorszenie nastrojów wśród inwestorów działających na rynkach emerging markets. Powodem tego było zawieszenie do maja, planowanej przez Argentynę na wtorek, aukcji: bonów oraz obligacji wartości 700 mln dolarów. Inwestorzy pozbywali się papierów wartościowych emitowanych przez to państwo, ponieważ obawiali się, że rząd może ich nie wykupić w przyszłości. Mimo zapewnień ministra gospodarki Domningo Cavallo o tym, że rząd na pewno będzie spłacał zaciągnięty w ten sposób dług, rynek reagował bardzo nerwowo.
Pamiętajmy, że Argentyna podobnie jak Polska należy do grupy tzw. wschodzących gospodarek, a pogorszenie się sytuacji w jednej z nich może spowodować rekcję w innych.
Przygotowują: dr Richard Mbewe, Marek Nienałtowski